Forum wielotematyczne LUKEDIRT Zdjęcia, pogoda i klimat, astronomia, sport, gry i wiele więcej! Serdecznie zapraszamy!
Zmiany klimatyczne w Polsce - Najbardziej niezwykłe dni Tureckiego Dwulecia
kmroz - 29 Lipiec 2020, 14:28
jorguś napisał/a:
Tak teraz myślę, że na swój sposób niezwykły mógł być też np choćby 18.07.2018- wprawdzie nie u mnie, ale np u Was w Polsce centralnej- nie tyle ze względu na same temperatury, co fakt że tak nagle znikąd jak w masełko wjechał niemalże upał i to w wersji totalnie saunowej.
Tego samego dnia wjechał czerwony awatar jak w masełko. Jeszcze 3 dni wcześniej narzekała, że codziennie leje, że noce są chłodne (XDDD) i że się przeziębiła, a tego dnia wróciła już do swoich rytuałów, mówiąc jak to nieznośnie i upalnie jest, i jaka to ciągła lampa i niekończący się upał w prognozach (no z tym brakiem końca upału w prognozach trochę racji miała xd)kmroz - 29 Lipiec 2020, 14:29 14.02.2019 trochę też fenomenjorguś - 29 Lipiec 2020, 14:30 A tak xdd to też była niemiłosierna beka, Dorka narzekająca na chłodne noce podchodzące pod 20 stopni xddd Ale i tak nic nie pobije jej puenty koncowej, że będzie tęsknić po czym zniknęła do końca maja przyszłego roku kmroz - 29 Lipiec 2020, 14:31
jorguś napisał/a:
A tak xdd to też była niemiłosierna beka, Dorka narzekająca na chłodne noce podchodzące pod 20 stopni xddd Ale i tak nic nie pobije jej puenty koncowej, że będzie tęsknić po czym zniknęła do końca maja przyszłego roku
Gdzie tam zniknęła, pojawiła się jeszcze w połowie października mówiąc jaka to cudowna pogoda się zrobiła.
No i w 2019 to już od marca szalała, pamiętam jak na Prima Aprilis ją PiotrNS wkręcił (w sumie to co napisał, to się w połowie okazało prawdziwe XD)kmroz - 29 Lipiec 2020, 14:32 1.02.2020 fenomen, do tego nawet szło się z niego minimalnie cieszyć, bo nastąpił po pięknych śniegach i deszczach w końcówce stycznia, dzięki czemu w końcu gleba była przemoknięta jorguś - 29 Lipiec 2020, 14:38 W sumie racja, swoją drogą nie wiem czemu z tym 1.02.20 kojarzyła mi się lampka, jak raczej był całodobowy loch akurat wtedy xd moze mi się pomyliło z 8.02, tylko wtedy akurat typ pogody był zupełnie inny xdjorguś - 29 Lipiec 2020, 14:38 Ale z tym 14.02.2019 to akurat trochę nie rozumiem tego fenomenu kmroz - 29 Lipiec 2020, 14:46
jorguś napisał/a:
Ale z tym 14.02.2019 to akurat trochę nie rozumiem tego fenomenu
Chodzi o to, że niemal całą dobę było całkowite zachmurzenie, a między 10:00 a 15:00 się cudnie rozpogodziło.FKP - 29 Lipiec 2020, 15:25 jorguś, Zobacz jaki był ultra u mnie. Poza tym tak, to dzień symbol. Jeśli chodzi o okres to 9-18.10.2018 jest dobitnym przykładem na wielkość Wspaniałego Dwulecia.PiotrNS - 29 Lipiec 2020, 16:04 Spróbuję podzielić najbardziej niezwykłe "tureckie" dni na pory roku
Zima - 20 grudnia 2019
To cudo nie ma żadnej konkurencji. Niewiele jest dni, do których miałbym aż taką słabość jak do tego piątku, pierwszego dnia okresu wyczekiwanego przeze mnie przez cały rok. Wietrzna noc okazała się istnym fenomenem, bo po wieczornym spadku temperatury, po północy zaczęła wzrastać, sięgając 12 stopni. Rano wiatr prawie ustał i wyszło słońce. A wtedy mogłem poczuć się tak, jak nieczęsto w październiku. Około 12:00 wyszedłem z domu odebrać pocztę w samym podkoszulku i poczułem jak grzeje słońce (w grudniu ). Wróciłem jeszcze wiązać cukierki na choinkę, po czym umówiłem się na rowerową przejażdżkę, podczas której pobiłem swój rekord jazdy nie tylko w grudniu, ale w całym chłodnym półroczu kiedykolwiek. Nie zapomnę jazdy przez las i tego wyjątkowego, głośnego szumu wiatru między drzewami, które mnie od niego osłaniały. Za nimi zachodzące słoneczko wyglądało jak złote jabłko w ogrodzie mitologicznych Hesperyd. A powrót już po zachodzie słońca w temperaturze 14 stopni mimo wieczoru i zaledwie lekki wietrzyk, to kolejne zjawisko. Dopiero kiedy wróciłem, zerwał się ostry wiatr, dzięki któremu kolejna noc okazała się podobnie "tropikalna".
Temperatura maksymalna wyniosła 15,1, a średnia - 11,9 stopnia. Przez całą dobę nie notowano poniżej 10.
Ogólnie cały tydzień 16-22 grudnia ( ), to w Nowym Sączu zimowy okres, któremu grudzień 2015 może czyścić buty
Wiosna - 9 kwietnia 2018
Tu również nie wahałem się ani chwili. Oszałamiający, wręcz gorący dzień w I dekadzie kwietnia, coś co pasjonat meteorologii zapamięta na całe życie. Temperatura minimalna tuż po rozpoczęciu Turcji wyniosła 16,2 stopnia, niemal bijąc historyczny rekord. I wcale nie była to noc pochmurna. Rano już tylko blask słońca, 20 stopni o 8 rano i dalszy wzrost Nie zapomnę jak oszołomiony tym ciepłem postanowiłem się trochę poopalać, ale wcześniej wszedłem na Meteomodel, a tam komentarz "Wola Justowska 27,2". Normalnie zdębiałem, nie mieściło mi się to w głowie, że jeszcze kilka dni temu cieszyliśmy się z pierwszej "dwudziestki", dwa tygodnie temu rozpinaliśmy kurtki, a teraz mamy prawie upał i jeszcze takie perspektywy U mnie notowano maksymalnie 25,3 stopnia, co stanowi jedno z najwcześniejszych przekroczeń 25 stopni w historii, ale na średnią dobową jestem zły. 19,9 to jak czwarte miejsce na igrzyskach olimpijskich. To mógł być tak wyśrubowany rekord wystąpienia pierwszego prawdziwie gorącego dnia, jak 21 marca 1974 jest rekordem pierwszej "25-tki". Jedyne, czego kwietniowi 2018 nie daruję...
Lato - 1 lipca 2019
Zastanawiałem się, czy ten dzień czy "raj" z dnia poprzedniego, ale wybrałem jednak gorętszą opcję. Ponad 36 stopni i zbliżenie do rekordu lipca z 1957 roku, a także jedna z czołowych średnich dobowych wynosząca 27,2, wraz z dwiema tropikalnymi nocami i burzą... Więcej napisałem o tym dniu w "podróży dzisiejszego dnia" 1 lipca 2020; znajdziecie tam też zdjęcia: http://www.lukedirt.com.p...p?p=41334#41334
To było niesamowite.
Jesień - 24 października 2019
Tutaj wiele od siebie już nie napiszę, bo znaczną część tego dnia spędziłem nie w Sączu, lecz w zimnym Krakowie (jesienią 2019 różnice między tymi miastami często bywały znaczne). Temperatura maksymalna równa 26,7 stopnia w III dekadzie października, to istny szał porównywalny do 28 stopni w połowie października i hipotetycznego upału na początku tego miesiąca. Więcej tu: http://www.lukedirt.com.pl/viewtopic.php?t=1177
Z jesiennych dni zasłużył się także 3, 13, 16 i 17 listopada. W tym wspaniałym miesiącu takich dni było bardzo wiele, dla mnie to król jesiennych miesięcy XXI wieku, mimo że listopad.