Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy. Polityka CookiesDowiedz się więcejCyberbezpieczeństwoOK
zgryźliwy tetryk, Pierwsze zdjęcie lepsze, bardziej normalne pory roku przypomina.
Zrobione 2 stycznia. Zielone tylko iglaki i w wielu miejscach wyschnięta trawa. Przykry widok. Za to te drzewa na osiedlu pokryte śniegiem, to coś,co mi się bardzo spodobało. To była ostatnia dekada stycznia. Zresztą śnieg zimą to normalna rzecz, a zima to normalna w tym klimacie pora roku. Sorry, ale taki mamy klimat, jak kiedyś powiedziała pani "ministra"
Niestety na meteomodelu tych danych jeszcze nie ma.
Sam miesiąc oceniam w skali 7 na 10, co prawda tylko 5 dni przyniosło całodobowy mróz, no i słońca było mało (chociaż i tak już wyglądało to lepiej niż w grudniu) ale przynajmniej biały puch pojawił się wreszcie w ilości większej niż symbolicznej, czego brakowało przez ostatnie 3 lata w styczniu. Najpiękniejsza była śnieżyca z 30 stycznia spowodowana efektem jeziora, byłem wtedy na spacerze w dzielnicy Górki Zachodnie zwiedzać stare bunkry, czasem można było poczuć się jak wysoko w górach.
Hobby: Wszystko! Pomógł: 175 razy Wiek: 28 Dołączył: 02 Sie 2018 Posty: 38218 Miejsce zamieszkania: Michałowice/Wwa-Włochy
Wysłany: 9 Czerwiec 2021, 22:31
Regiony, gdzie przeszedł Lars wzbudziły moją naprawdę wielką zazdrość. Podlasie to już w ogóle, bo tam po przejściu Larsa przez prawie miesiąc nie było w ogóle prawdziwej odwilży i pokrywa jeśli malała, to tylko przez ubijanie. Ale nawet takie lubelskie i wschód mazowieckiego miały dodatkowe 5 dni białego raju z pokrywą rzędu 20cm. U mnie dopiero 30.01 (po halniaczkowej odwilży z okolicy 22.01) było coś więcej niż puder, ale pokrywa dobiła tylko do 10-12cm.
No i wielkim plusem Larsa było jeszcze to, że pokrył białą magią na te dni 26-28.01, które tak naprawdę też były takie okołozerowe, ale dzięki dużej pokrywie w ogóle się tego nie czuło.
Szkoda, że tak go wywaliło na wschód, jakby przeszedł przez całą Polskę jak za dawnych lat (ostatnio to chyba 30.11.2017, wcześniej 7.02.2013), to by był naprawdę rajski koniec stycznia, a tak to czuję niedosyt w kwestii tego miesiąca. Wolę luty, mimo tego, co odpierdzielił w ostatniej dekadzie.
_________________ 24.03.2006-24.03.2026. 20 lat pogodowej pasji w jej różnych odmianach. Pora na kolejne
Hobby: Meteorologia Pomógł: 63 razy Wiek: 62 Dołączył: 06 Sie 2019 Posty: 8316 Miejsce zamieszkania: Kaszuby
Wysłany: 8 Listopad 2021, 16:23
U mnie styczeń był ładny zimowy tylko 1 styczeń był czarny do popołudnia a tak od 16-tej prószył śnieg i już była pokrywa do końca miesiąca choć śniegu za dużo nie było bo maksymalnie 37 cm. pokrywy śnieżnej 17 stycznia to i tak uważał ,że styczeń był ok.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum