Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy.
Polityka Cookies    Dowiedz się więcej    Cyberbezpieczeństwo OK
Forum wielotematyczne LUKEDIRT Strona Główna
 Strona Główna  FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy  Statystyki  Rejestracja  Zaloguj  Album

Poprzedni temat :: Następny temat
Zamknięty przez: pawel
10 Czerwiec 2025, 17:48
Czy w 2025 roku doświadczamy (znowu)Katastrofy Klimatycznej?

Czy w 2025 roku doświadczamy (znowu)Katastrofy Klimatycznej?
Tak - i kontynuuje ona trend z 2024 roku
42%
 42%  [ 3 ]
Tak - ale wygląda ona zupełnie inaczej niż w 2024 roku
28%
 28%  [ 2 ]
Nie
28%
 28%  [ 2 ]
Głosowań: 7
Wszystkich Głosów: 7

Autor Wiadomość
kmroz 
Junior Admin
skrajny zimnozjeb



Hobby: Wszystko!
Pomógł: 176 razy
Wiek: 28
Dołączył: 02 Sie 2018
Posty: 38257
Miejsce zamieszkania: Michałowice/Wwa-Włochy
Wysłany: 23 Kwiecień 2025, 13:24   

jorguś, akurat co do 2021 roku, to z tym robieniem wrażenia jednego dnia z 5-12.03.2025 to trochę chybione, przecież wtedy też się grubo odpierdoliło w tej 3 dekadzie lutego xd

Co do reszty, to ja krakowskim targiem jestem w stanie się zgodzić, z tym, że Era rozpoczęta 12.08.2023 nie dobiegła końca. W tamtym okresie mieliśmy też wyraźne zbastowanie od połowy listopada do około 20.01, a odczuwalnie też trzeba powiedzieć, że było bez porównania mocniejsze zbastowanie, niż cokolwiek po wrześniu 2024.

Natomiast protestuje przeciwko sugerowaniu, że okres luty-wrzesień 2024 (i tak, wrzesień, a nie październik) nie dobiegł końca. Moim zdaniem ten okres definitywnie zasługuje na swoją "poderę" i się bardzo wyróżniał zarówno wobec tego, co było od 12.08.2023 do 20.01.2024 oraz od 29.09.2024 do teraz. Rzecz w tym, że jako erę KK, przynajmniej autor tego określenia, czyli Piotr definiował czas od lutego 2024, a nie sierpnia 2023.

Moim zdaniem czas wydupcenia Globcia od sierpnia 2023 należy podzielić na pięć "poder"

1. 12.08.2023-16.11.2023. Pierwszy solidny strzał, jednak charakteryzujący się przynajmniej korzyściami opadowymi (poza wrześniem w większości kraju) i nie robiący aż tak złej "aury"

2. 17.11.2023-20.01.2024. Solidne zbastowanie, cechujące się skrajnościami w obie stronę i olbrzymimi opadami - zarówno śniegu jak i deszczu.

3. 21.01.2024-28.09.2024. Zasadnicza KK. Czas charakteryzujący się nie tylko dominacją ekstremalnego ciepła i strzałami bezprecedensowego bordu, ale także przede wszystkim totalnym brakiem realnych ochłodzeń (absolutnym wyjątkiem jest tu tylko okres 16-26.04.2024). W dodatku w lwiej części charakteryzował się dość chamską pogodą, nawet "burzowe" okresy były wredne (albo wyjątkowe lokalne burze, pozbawione kinemy, albo burze przypominające bardziej wściekłe nawałnice, jak w połowie lipca, czy np u mnie 19.08 - nie mówię tu o nocnej "powodzi" z ciągłego opadu, tylko nawałnica co koło 14:00 wystąpiła)

4. 29.09.2024-24.01.2025. Nudne zbastowanie, charakteryzujące się całkowitym brakiem skrajnych ociepleń, czy ogólnego przedłużania "bordu", ale nadal mające problem z przyjściem jakiegokolwiek sensownego ochłodzenia (wyjątkiem była tu 1 połowa listopada, ale sam fakt, że w niektórych miejscach nie wymroziła ona nawet do końca ogrodów, pokazuje poziom tego absurdu), do tego wprowadzające do tejże Ery nowy element - problem opadowy (wcześniej występował on bardziej lokalnie)

5. 25.01.2025-? Trochę przeciwieństwo 4 "podery", bo przywrócenie elementu w postaci skrajnie bordowych epizodów, z tendencją do tego do przedłużania się na okres około tygodnia, ale też przywrócenie nieistniejącego od końca 2 "podery" niepizdowatych ochłodzeń i ogólnie mniejszych lub większych okresów z ujemną anomalią

Myślę, że takim kompromisem możemy się "dogadać". Ciekawe kiedy przyjdzie 6 "podera" i czym będzie :lol:
_________________
24.03.2006-24.03.2026. 20 lat pogodowej pasji w jej różnych odmianach. Pora na kolejne :!:
 
     
jorguś 
Poziom najwyższy
Prowokator


Hobby: Meteorologia
Pomógł: 208 razy
Wiek: 27
Dołączył: 10 Gru 2019
Posty: 8211
Miejsce zamieszkania: Katowice
Wysłany: 23 Kwiecień 2025, 13:40   

kmroz, W sumie ten podział na "podery" ma sens i jestem w stanie na niego przystać xd choć nie ukrywam, że moim zdaniem jednak październik wchodzi w czas zasadniczej KK xd Ochłodzenie w pierwszej połowie było serio pizdowate, nawet jeżeli "sklaunowane" 8-10.10 to still nic specjalnego xd Ten 16-24.04 ub.r. był bez porównania konkretniejszym ziąbem. Sam październik też zapewne termicznie nie odbiegał wiele od ruchomiaka 24.07-23.08.2024, zresztą nawet jest do niego względnie podobny xd
Ale to już drobnostka z tym październikiem, kwestia interpretacji tutaj jest kluczowa, ale poza tą kwestią to pełna zgoda ;)
_________________
Wiosna 2026xdddddd
 
     
kmroz 
Junior Admin
skrajny zimnozjeb



Hobby: Wszystko!
Pomógł: 176 razy
Wiek: 28
Dołączył: 02 Sie 2018
Posty: 38257
Miejsce zamieszkania: Michałowice/Wwa-Włochy
Wysłany: 23 Kwiecień 2025, 13:45   

jorguś, ale właśnie brak porządnych ochłodzeń to jest wręcz definicja czwartej "podery", więc październik 2024 się doskonale na nią łapię. Wyskok z końcówki był mocny, ale powiedzmy sobie szczerze nie był nadal niczym, co by robiło jakieś nadzwyczajnie wrażenie nawet 70 lat temu.

Patrząc z perspektywy idealnie centralnej Polski nie widzę w tym październiku nic nazdwyczajnego, a w sumie tak szczerze, to akurat z perspektywy tej stacji to jakoś bardziej się rzuca to silne ocieplenie 8-10.10 niż końcówka :lol: Lokalnie mogło być gorzej, ale serio, dla mnie po prostu październik jak październik, wrażenie to mógł robić przed 2013 rokiem, a nie przed 2023/2024 rokiem xd Na pewno totalnie nie zasługuje, za umieszczanie go do czasu luty-wrzesień 2024, gdzie każdy miesiąc mocno dowalał, a na S i E to znaczna ich większość miała klasę "ekstremalnie ciepły".

https://www.ogimet.com/cg...d=REV&Send=Send

No i widać też wyraźnie, że idealnie wpisuje się w trend braku niepizdowatych ochłodzeń i wbrew pozorom, to one były jego głównym problemem, niż te 2 silne, ale nienadzwyczajne ocieplenia, jakie są w zasadzie w połowie październików xd
 
     
kmroz 
Junior Admin
skrajny zimnozjeb



Hobby: Wszystko!
Pomógł: 176 razy
Wiek: 28
Dołączył: 02 Sie 2018
Posty: 38257
Miejsce zamieszkania: Michałowice/Wwa-Włochy
Wysłany: 23 Kwiecień 2025, 13:50   

Dobra, w sumie Łódź-Lublinek jest mrozowiskiem, to żeby być obiektywnym dam też stację, będącą przeciwieństwem mrozowiska ;) :(

https://www.ogimet.com/cg...d=REV&Send=Send
 
     
kmroz 
Junior Admin
skrajny zimnozjeb



Hobby: Wszystko!
Pomógł: 176 razy
Wiek: 28
Dołączył: 02 Sie 2018
Posty: 38257
Miejsce zamieszkania: Michałowice/Wwa-Włochy
Wysłany: 23 Kwiecień 2025, 15:31   

PiotrNS napisał/a:
W 2020 roku po Trzydziestolatce przyszło, niczym kiedyś 100 dni Napoleona, 100 dni zbastowania. Od 29 kwietnia do 6 sierpnia.


A z tym też mam problem, że gorący czerwiec z ekstremalnie bordową 2 połową, jest "zbastowaniem", a normalny kwiecień + chłodna 3 dekada marca już nie? :roll: Chyba, że chodzi ci o zbastowanie psychiczne w środowiskach pogodowych, to wtedy zgoda ;)
_________________
24.03.2006-24.03.2026. 20 lat pogodowej pasji w jej różnych odmianach. Pora na kolejne :!:
 
     
PiotrNS 
Poziom najwyższy
Miłośnik bałwanków



Hobby: Większość z wymienionych
Pomógł: 161 razy
Wiek: 26
Dołączył: 01 Maj 2019
Posty: 13249
Miejsce zamieszkania: Nowy Sącz/Kraków
Wysłany: 23 Kwiecień 2025, 20:45   

kmroz, zauważ, że specjalnie wspominam dopiero o 29 kwietnia jaki dacie początkowej tego zbastowania, choć pod względem termicznym stało się to już znacznie wcześniej. Wybrałem bowiem okres, który oprócz łagodnych temperatur dawał poczucie spokoju. A właśnie od tego dnia zaczęliśmy drogę ku dobremu, ku zwalczeniu suszy.
Jeśli chodzi o czerwiec, jest to trudny temat, aczkolwiek ze swojej perspektywy w ogóle nie muszę go rozważać w kategorii czerwców gorących - był "zwyczajnie ciepły", a gorąco w III dekadzie zaczęło się tak naprawdę dopiero 27 czerwca (na siłę 26-go, ale wtedy za sprawą burzy już o 15:00 było 19 stopni :P
Nawet w cieplejszych regionach czerwiec 2020 miał formę mało narzucającą się - niewiele dni gorących w całości, bez jakiegoś burzowego czy opadowego przerywnika. Bardzo ciepłe noce nie stanowiły dużego problemu, bo pochmurne dni nie nagrzewały pomieszczeń jakoś mocno - zwłaszcza że żadnej fali upałów nie było. Tym samym, mieliśmy 100 dni spokoju. Najpierw anomalnie zimny maj, kompletny zwrot akcji po długiej, rocznej serii bardzo ciepłych miesięcy. Potem nasz czerwuś. Potem normalny lipiec, w którym o więcej niż dwóch upalnych dniach z rzędu można było zapomnieć. A i później odwrócenie tego porządku i powrót do globciowych standardów nie należał do szczególnie dotkliwych. Nawet Dorka przyjęła sierpień 2020 ze spokojem, a ówczesny żabkowy Jacob cenił pochmurność sporej części tego miesiąca. Nikt nie obawiał się, że przyjdzie jakieś skrajne ocieplenie typu 36-38 stopni - a to jest poziom tych ociepleń, jakie regularnie przerabiamy aktualnie. Naprawdę skorzystaliśmy na tym okresie - miał swoją formę, miał klasę, niósł wymierne korzyści i nie dało się nie zauważyć, że jest lepiej. W ostatnim kwartale 2024... konia z rzędem temu, kto nie śledząc danych zauważył, że coś się zmieniło.

W 2023 roku Patokoziorożec był straszny, ale nie odbiegał jakoś zauważalnie od wielu innych patolsko ciepłych i mdłych zimowych okresów, jakich doświadczyliśmy wcześniej. Poza Nowym Rokiem nikt nie wyskakiwał z tym, że mamy "wiosnę", co dwa lata później było codziennością. Z mojej perspektywy zima 2023 miała honor, bowiem w tym samym miesiącu miało miejsce to - bez zbędnego wyczekiwania i konieczności obaw o to, czy opady nie okażą się wtopą.



To ten sam miesiąc, tuż po Patokoziorożcu... tak jak wspomniałem wyżej - ochłodzenie, zmiana pogody miała swoją formę, miała klasę. Później Globcia można było - niestety - odczuć w II połowie lutego; zwłaszcza bliżej końca, kiedy obaj poczuliśmy duże rozczarowanie, bo przecież tak liczyliśmy na powrót zimy. Ale za to dostaliśmy jeszcze trochę od losu na początku marca. Nawet Betonową Sól przejściowo zasypało. Późniejsze ocieplenia były albo silne lecz krótkie, albo dość długie, ale za to niespecjalnie mocne. W kwietniu, maju i czerwcu Globcia w ogóle nie spotkałem. Ten kolega nie chciał się ze mną widzieć. Żadne ocieplenie nie wyszło poza schemat, żadne nie zrobiłoby wrażenia nawet w dalece innych czasach. Czerwiec 2023, choć lekko ciepły, miał dużo bardziej przełamaną formę niż luty 2025 czy listopad 2024. Później był jeszcze lipiec, bardzo ciepły, ale zarazem umiarkowany, nie-niepokojący. Na koniec tuzin sierpniowych dni... Na tym etapie 2023 rok był naprawdę łagodny, a i później pomimo swoich szaleństw tylko raz dokonał czegoś, co naprawdę mnie przeraziło, jako grube przegięcie - chodzi o noc 20/21 października.

W 2024 roku coś pękło. I o czymś takim, jak 100 dni zbastowania z 2020 roku, czy miesiące spokoju z roku 2023, mogę tylko pomarzyć. Ewentualne chwile przerwy niejednokrotnie nie tylko nie wnoszą żadnej nowej jakości, lecz dodatkowo napełniają dodatkowymi obawami, jak miniona zima, kiedy opady śniegu postanowiły strajkować. Gdyby "wtopa opadowa" była dyscypliną sportową, ta pora roku miałaby w niej więcej tytułów niż Janne Ahonen w Turniejach Czterech Skoczni. Do tego cały czas drżymy przed ociepleniami, doświadczamy takich bezprecedensowych napadów, wściekłych nawrotek, przedłużania... Tak jak wtedy. W ubiegłym roku pocieszaliśmy się myślami o takich okresach, jak rok ruchomy październik 2016-wrzesień 2017 (regionalnie, np. u mnie bardziej sierpień 2016-lipiec 2017), gdy najbardziej niezwykłym ociepleniem była Kwietniówka, 2021 rok, którego najbardziej niezwykłym ociepleniem były (wedle uznania) końcówka lutego, po której prędko wróciła dominacja chłodu i fala upałów w czerwcu, która otworzyła nam bramy do Bombowego Raczka, czy okres od sierpnia/września 2007 roku, który rozprawił się z każdym przykładem patoli doświadczonej wcześniej.
Tego wciąż nie ma, a wściekły bord wciąż dominuje - stąd moim zdaniem nadal tkwimy w katastrofie klimatycznej.
_________________
Użytkownicy forum LukeDiRT są jak rodzina :jupi:

Wiem że to widzisz Jacob :mrgreen: Zaloguj się :oops: ;) :(
 
     
kmroz 
Junior Admin
skrajny zimnozjeb



Hobby: Wszystko!
Pomógł: 176 razy
Wiek: 28
Dołączył: 02 Sie 2018
Posty: 38257
Miejsce zamieszkania: Michałowice/Wwa-Włochy
Wysłany: 23 Kwiecień 2025, 23:15   

Zdarza się, ale na pewno nie dominuje xD
_________________
24.03.2006-24.03.2026. 20 lat pogodowej pasji w jej różnych odmianach. Pora na kolejne :!:
 
     
FKP 
Poziom najwyższy
Fan wiosny i lata



Hobby: Większość z wymienionych
Pomógł: 313 razy
Dołączył: 21 Maj 2019
Posty: 27310
Miejsce zamieszkania: Okolice Płocka
Wysłany: 23 Kwiecień 2025, 23:34   

_________________
Aktualna pora roku: Pełnia wiosny 🌷

Kwiecień-plecień, bo przeplata, miesiąc zimy, dwa dni lata.
 
     
Bartek617 
Poziom najwyższy
Fan aeroklubu KTW :)



Hobby: Większość z wymienionych
Pomógł: 28 razy
Wiek: 27
Dołączył: 02 Sty 2020
Posty: 20712
Miejsce zamieszkania: gmina Zielonki/Kraków
Wysłany: 24 Kwiecień 2025, 00:11   

Kontynuacja jest taka z grubsza, że brakuje proporcjonalnej ilości opadów do wysokości temp. ;-) :-(
_________________
Jestem za ograniczeniem do minimum wilgotnego gorąca i wilgotnych upałów. :(

Jak napiszę gdziekolwiek głupoty, to bardzo Was przepraszam. :(

Głowa jest od tego, by włosy miały na czym rosnąć. ;)

Kochaj bliźniego swego, jak siebie samego. ;)
 
     
Bartek617 
Poziom najwyższy
Fan aeroklubu KTW :)



Hobby: Większość z wymienionych
Pomógł: 28 razy
Wiek: 27
Dołączył: 02 Sty 2020
Posty: 20712
Miejsce zamieszkania: gmina Zielonki/Kraków
Wysłany: 24 Kwiecień 2025, 00:21   

Cytat:
Gdyby tego 14.02 przeszedł typowy niż z południa, jaki znamy dobrze z dwóch poprzednich zim, to zarówno Ty, ja, nasze forum i inne fora pogodowe byłby w innym nastroju A tak to śnieg spadł "bez sensu" w regionach, gdzie i tak tego nie docenią (zachód Polski), bo tam "nie ma zim".


No ale nic nie dzieje się wiele razy pod rząd, siłą rzeczy musi od czasu do czasu jakieś odreagowanie (na mniejszą skalę) wystąpić- typowy niż z południa (trasa Vb) najbardziej sparaliżowałby obszary na pograniczu zasięgu występowania rzek Wisły i Odry (woj. opolskie, łódzkie i kujawsko-pomorskie, ewentualnie również pomorskie): po zachodniej stronie pojawiłoby się mniej śniegu, po wschodniej stronie przeszkodą z kolei byłyby wyższe temp. i możliwy przynajmniej przejściowo inny rodzaj opadu ;-) :-(

Poza tym jeszcze zależy jak można traktować zachód Polski- jeśli bierzemy pod uwagę tylko woj. lubuskie i zachodniopomorskie, ewentualnie również wielkopolskie to ok ;-) Woj. dolnośląskie (jako już bardziej południowy region) już jednak kojarzę jako bardzo podzielone w tym względzie, a przynajmniej okolice Wrocławia np. ;-) :-(
_________________
Jestem za ograniczeniem do minimum wilgotnego gorąca i wilgotnych upałów. :(

Jak napiszę gdziekolwiek głupoty, to bardzo Was przepraszam. :(

Głowa jest od tego, by włosy miały na czym rosnąć. ;)

Kochaj bliźniego swego, jak siebie samego. ;)
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Akagahara style created by Naddar modified v0.8 by warna
Copyright © 2018-2026 Forum LUKEDIRT
Wszelkie prawa zastrzeżone
Strona wygenerowana w 0,04 sekundy. Zapytań do SQL: 9