Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy. Polityka CookiesDowiedz się więcejCyberbezpieczeństwoOK
Hobby: Większość z wymienionych Pomógł: 161 razy Wiek: 26 Dołączył: 01 Maj 2019 Posty: 13249 Miejsce zamieszkania: Nowy Sącz/Kraków
Wysłany: 7 Lipiec 2025, 23:24
Dziękuję za piękną fotorelację Choć na niektóre zdjęcia patrzy się dość przykro ("wiosenność" Sylwestra 2023 trochę przytłacza, choć osobiście tak tego wtedy nie czułem, bo cieszyłem się już na myśl o powrocie zimy w styczniu 2024 - zimy, którą wyobrażałem sobie trochę lepiej tak swoją drogą ), to wszystko co było piękne, uchwyciłeś znakomicie. 4 grudnia wygrywa
Zimy samej w sobie piękną nie umiem jednak nazwać. Zbyt dużo złego stało się w lutym. On tę zimę dla mnie unieważnił. Za strasznie, za patologicznie, za bardzo wynaturzenie, za bardzo nielogicznie...
Dla mnie najpiękniejsze w zimie 2023/24 były ostatnie dni listopada i I dekada grudnia, na czele z 07.12 uwiecznionym w tym wątku. Do stycznia kompletnie nie czuję chemii
_________________ Użytkownicy forum LukeDiRT są jak rodzina
Hobby: Meteorologia Pomógł: 207 razy Wiek: 27 Dołączył: 10 Gru 2019 Posty: 8211 Miejsce zamieszkania: Katowice
Wysłany: 8 Lipiec 2025, 02:22
PiotrNS, bo umówmy się, u Ciebie styczeń 2024 to też była spora patola, jak na potencjał NS po prostu było żenująco i brak chemii jest w pełni zrozumiały. U mnie może i spisał się lepiej, grudzień też miał farta w kluczowych momentach (2.12 tylko z 1-1,5h pod ciepłym sektorem i lodowym deszczem, potem ta wigilijną noc). No ale to wszystko zostało brutalnie pożarte i zmieszane z wiadomo czym w patosrutym, najbardziej patologicznym miesiącem w historii pomiarów w naszym kraju.
Hobby: Większość z wymienionych Pomógł: 28 razy Wiek: 27 Dołączył: 02 Sty 2020 Posty: 20712 Miejsce zamieszkania: gmina Zielonki/Kraków
Wysłany: 8 Lipiec 2025, 14:04
Nie wiem czemu tak ten lodowy deszcz jest demonizowany... Owszem nieco łatwiej się idzie wówczas poślizgnąć, ale takie zjawisko nie pojawia się przecież na gołą glebę, zwykle śnieg zalega wówczas o grubości kilku cm przynajmniej oraz pełni wówczas na ziemi funkcję amortyzacyjną (w razie gdy ktoś straciłby równowagę i miałby się przewrócić) No pokrywa może też wychodzi nieco niższa, ale za to proces topienia bieli dłużej trwa
_________________ Jestem za ograniczeniem do minimum wilgotnego gorąca i wilgotnych upałów.
Jak napiszę gdziekolwiek głupoty, to bardzo Was przepraszam.
Głowa jest od tego, by włosy miały na czym rosnąć.
Hobby: Meteorologia Pomógł: 30 razy Wiek: 29 Dołączył: 08 Lis 2019 Posty: 5975 Miejsce zamieszkania: Kasina Wielka
Wysłany: 8 Lipiec 2025, 17:38
Problem z marznącym deszczem jest taki, że właśnie w takiej postaci 1 mm opadu przyprawia o największe kłopoty - nawet w postaci śniegu to oznacza, że trochę poprószyło.
Hobby: Większość z wymienionych Pomógł: 28 razy Wiek: 27 Dołączył: 02 Sty 2020 Posty: 20712 Miejsce zamieszkania: gmina Zielonki/Kraków
Wysłany: 9 Lipiec 2025, 08:27
No w sumie tak, ale w ostatnim sezonie przynajmniej stacje synoptyczne "powariowały", bo lubiły widzieć przyrost puchu o kilka cm, podczas gdy suma opadów wynosiła (według nich) znacznie mniej niż mm. I człowiek zostawał z dylematem, komu lub właściwie w tym przypadku czemu tu wierzyć Jedyną z możliwości jaka mi przychodzi do głowy to chyba tylko wywiewanie śniegu i tym samym tworzenie gdzieniegdzie minizasp na terenie których odbywał się później pomiar grubości pokrywy śnieżnej (tym samym okolice bardziej wietrzne mogły mieć bardziej różnorodne wyniki- z wyższymi ekstremami)
_________________ Jestem za ograniczeniem do minimum wilgotnego gorąca i wilgotnych upałów.
Jak napiszę gdziekolwiek głupoty, to bardzo Was przepraszam.
Głowa jest od tego, by włosy miały na czym rosnąć.
Hobby: Większość z wymienionych Pomógł: 28 razy Wiek: 27 Dołączył: 02 Sty 2020 Posty: 20712 Miejsce zamieszkania: gmina Zielonki/Kraków
Wysłany: 9 Lipiec 2025, 21:20
W przypadku zimy to chyba raczej jest głównie niechęć Fana do białych krajobrazów i niskich temp. (mrozów)- też nie jestem w sumie fanem tychże zjawisk pogodowych, ale wyznaję raczej bardziej zasadę, że wszędzie dobrze, gdzie mnie nie ma
_________________ Jestem za ograniczeniem do minimum wilgotnego gorąca i wilgotnych upałów.
Jak napiszę gdziekolwiek głupoty, to bardzo Was przepraszam.
Głowa jest od tego, by włosy miały na czym rosnąć.
Kochaj bliźniego swego, jak siebie samego.
Ostatnio zmieniony przez Bartek617 9 Lipiec 2025, 23:51, w całości zmieniany 1 raz
Hobby: Większość z wymienionych Pomógł: 161 razy Wiek: 26 Dołączył: 01 Maj 2019 Posty: 13249 Miejsce zamieszkania: Nowy Sącz/Kraków
Wysłany: 9 Lipiec 2025, 23:27
DamianS23 napisał/a:
FKP napisał/a:
:zygacz:
Znam Twoje preferencje pogodowe, ale tym "rzyganiem" do czego się odnosisz w tym przypadku
To skomplikowane xD
A jeszcze co do marznącego deszczu, jego dużą wadą jest marnowanie potencjału widokowego wynikającego z opadów śniegu. Taka breja łatwo spłukuje biel z drzew i dachów, przez co już na wstępie krajobrazy wyglądają jak podczas odwilży. Przekonałem się o tym 15 stycznia tego roku.
_________________ Użytkownicy forum LukeDiRT są jak rodzina
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum