Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy. Polityka CookiesDowiedz się więcejCyberbezpieczeństwoOK
Hobby: Większość z wymienionych Pomógł: 161 razy Wiek: 26 Dołączył: 01 Maj 2019 Posty: 13249 Miejsce zamieszkania: Nowy Sącz/Kraków
Wysłany: 9 Listopad 2025, 17:24
Bartek617, ale tak silna burza zdecydowanie jest niezwykła Sny dość często zapominam, ale ten był tak długi i szczegółowy, że na pewno zapamiętam go na długo. Ostatnio jak śniła mi się pogoda, to były to raczej koszmary związane z zimową traumą.
_________________ Użytkownicy forum LukeDiRT są jak rodzina
Hobby: Większość z wymienionych Pomógł: 161 razy Wiek: 26 Dołączył: 01 Maj 2019 Posty: 13249 Miejsce zamieszkania: Nowy Sącz/Kraków
Wysłany: 9 Listopad 2025, 22:37
Może, sam widzisz że sny tego rodzaju zdarzają mi się niezależnie od pory roku Skoro coś odblokowało mi się w głowie i przyśniła się burza, to teraz najwyższa pora, żeby przyśniło się forum
_________________ Użytkownicy forum LukeDiRT są jak rodzina
Hobby: Większość z wymienionych Pomógł: 161 razy Wiek: 26 Dołączył: 01 Maj 2019 Posty: 13249 Miejsce zamieszkania: Nowy Sącz/Kraków
Wysłany: 26 Listopad 2025, 21:58
Teraz zdałem sobie sprawę z tego zbiegu okoliczności - 9 listopada przyśniło mi się, że daglezja przewraca się pod wpływem gwałtownej burzy, a dokładnie dwa tygodnie później jej gałęzie zostały połamane przez ciężki śnieg No czegoś takiego to bym nie wymyślił...
_________________ Użytkownicy forum LukeDiRT są jak rodzina
Hobby: Większość z wymienionych Pomógł: 28 razy Wiek: 27 Dołączył: 02 Sty 2020 Posty: 20712 Miejsce zamieszkania: gmina Zielonki/Kraków
Wysłany: 27 Listopad 2025, 16:45
W półroczu chłodnym to każdy większy opad raczej daje się zapamiętać , gorzej sytuacja występuje np. w wakacje- gdy występuje sporo lokalnych, krótkotrwałych ulew Jedynie zagorzali łowcy burz lub ulew tu prowadzą skrupulatnie rejestry
Dlatego sam od siebie wolałbym raczej wakacje w wydaniu brytyjskim/irlandzkim, jeśli nie islandzkim Małe sumy opadów (nie doprowadzające do kataklizmów), ale regularne, a temp. powietrza również na ogół przeciętne, pod względem usłonecznienia i zachmurzenia wbrew pozorom porównywalnie względem nas
_________________ Jestem za ograniczeniem do minimum wilgotnego gorąca i wilgotnych upałów.
Jak napiszę gdziekolwiek głupoty, to bardzo Was przepraszam.
Głowa jest od tego, by włosy miały na czym rosnąć.
Hobby: Większość z wymienionych Pomógł: 161 razy Wiek: 26 Dołączył: 01 Maj 2019 Posty: 13249 Miejsce zamieszkania: Nowy Sącz/Kraków
Wysłany: 19 Kwiecień 2026, 16:34
Podczas popołudniowej drzemki przyśniło mi się, że dzisiejszy dzień jest dużo cieplejszy niż naprawdę, niemal upalny. Z tyłu głowy miałem zmianę pogody, ale spodziewałem się, że po prostu nazajutrz obudzę się w innej rzeczywistości. Zaskoczyłem się, kiedy nagle niebo zrobiło się ciemne. Przez jakiś czas nie słyszałem grzmotów, ale chmury napierały i w końcu zobaczyłem jak pod nimi pojawia się coś jasnego, niczym mgła. Dopiero wtedy zaczęło się błyskać. Kiedy tylko zaczął padać grad, zauważyłem że pobliskie góry robią się białe, jak od śniegu. Myśląc o przysłowiu dotyczącym kwietnia-pletnia patrzyłem jak małe, ale bardzo gęste kulki pokrywają balkon, a na ulicy wszystko zaczyna płynąć. Trwało to tylko chwilę, po czym wyłoniło się słońce i znów zrobiło się bardzo ciepło. Najpierw odczułem ulgę, ponieważ - jak się wydawało - mały grad nie narobił szkód. A później okazało się, że Tata zostawił na zewnątrz słoiki z przetworami, bo miał je zanieść wujkowi, ale ten akurat pojechał i nie było gdzie zostawić pyszności
_________________ Użytkownicy forum LukeDiRT są jak rodzina
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum