Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy.
Polityka Cookies    Dowiedz się więcej    Cyberbezpieczeństwo OK
Forum wielotematyczne LUKEDIRT Strona Główna
 Strona Główna  FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy  Statystyki  Rejestracja  Zaloguj  Album

Poprzedni temat :: Następny temat
Specjalny plebiscyt na koniec dekady. Czas PODSUMOWAŃ
Autor Wiadomość
Bartek617 
Poziom najwyższy
Fan aeroklubu KTW :)



Hobby: Większość z wymienionych
Pomógł: 28 razy
Wiek: 27
Dołączył: 02 Sty 2020
Posty: 20712
Miejsce zamieszkania: gmina Zielonki/Kraków
Wysłany: 28 Grudzień 2025, 21:41   

kmroz napisał/a:
wręcz jeszcze 2-3 dni wcześniej to spodziewałem się, że ten dzień będzie z dominacją


Przy mrozie ciężko jest spodziewać się słonecznej aury ;-) : by w górach do czegoś takiego doszło, muszą wtedy mieć wilgotność rzędu 20% najwyżej (najlepiej 1-cyfrową w %), by przy ewentualnych +2 C całą dobę (na wysokości 2m) punkty rosy wskazywały po niemalże -20 C, a hulający wiatr (którego w obniżeniach terenu brakuje- inwersja) sprawiał, by niebo było przejrzyście błękitne ;-) :-( Góry na ogół wtedy wykorzystują najlepiej swoją okazję, gdy trwa w większości kraju zgniły wyż (znajdują wtedy rzeczywiście swoją szansę na słońce), w obecnej sytuacji, gdy jednak jakieś fronty zaczynają dochodzić do głosu, i tam zapowiada się w tej kwestii lipa ;-) :-( Wniosek z tego wynika taki, że normą w miesiącu zimowym jest te kilka-kilkanaście dni z chmurami warstwowymi (głównie na nizinach, niekiedy również na wyżynach i pogórzach) ;-) :-(
_________________
Jestem za ograniczeniem do minimum wilgotnego gorąca i wilgotnych upałów. :(

Jak napiszę gdziekolwiek głupoty, to bardzo Was przepraszam. :(

Głowa jest od tego, by włosy miały na czym rosnąć. ;)

Kochaj bliźniego swego, jak siebie samego. ;)
 
     
jorguś 
Poziom najwyższy
Prowokator


Hobby: Meteorologia
Pomógł: 208 razy
Wiek: 27
Dołączył: 10 Gru 2019
Posty: 8211
Miejsce zamieszkania: Katowice
Wysłany: 30 Grudzień 2025, 23:33   

1. Miesiąc roku
Mimo pewnych braków to jednak lipiec. Trochę jednak był zbyt lochowy, pewnie też wolałbym gdyby był cieplejszy, nie mniej doceniam za tą "parnotę" i wysokie opady, które pomogły jakoś florze znieść ten obrzydliwie suchy sierpień.

2. Dekada roku
Tu chyba zgodzę się z Piotrem, I dekada marca, a już jakby bawić się w ruchomiaka i postawić na 4-13.03... No był to odlot dotąd na tym etapie w takiej formule niespotykany. Ostry atak patoli w kwietniu na jeszcze większą i dłuższą skalę był widziany 7 lat wcześniej, więc nie było to aż tak niezwykłe- choć również oczywiście bardzo skrajne, no i jednak dłuższe, bo w tym marcu skrajne było 8 dni (5-12.03), a obwarzanki już takie no... przejściowe xd

3. Dzień roku
17 kwietnia bez dwóch zdań. Kosmiczny odlot, tu nawet 21 kwietnia 2018, z osobistych mi względów dzień cudowny, nie ma podjazdu xd

4. Noc roku
Chyba niestety też 3 października, która przyniosła dość silny jak na ten etap roku przymrozek dotkliwie niszczący wegetację, która ze względu na maj który jaki był każdy wie, w przypadku wymagających roślin, których nie pobudziła ta 12-dniówka kwietniowa, była w tym roku dość rozczarowująca.

5. Wydarzenie roku
Z perspektywy kraju, a w sumie to bardziej północy i części C, to pewnie te przełamanie lata faktycznie, ale z mojej perspektywy to raczej mimo wszystko bym postawił na przełamanie października, który jednak swoją formą mocno wyróżnił się na tle poprzedników- łącznie z niewiele cieplejszym wprawdzie 2021, który jednak miał w sobie co niemiara więcej dupska i mainstreamowej "złotej polskiej jesieni" vel "babiego lata" xd

6. Chłód roku
Mimo wszystko ja tu postawię na 15-dniówkę 5-19.05. Tak konsekwentny w zimnicy nie był jak dotąd żaden inny chłodny sraj w tym wieku, nawet 2020. Te 15 dni przyniosło średnią temperaturę typową dla sielskiego kwietnia, ale z sielkością to ten czas nie miał nic wspólnego. Okropność, martwica i stagnacja wegetacja, tyle dobrze, że u mnie nie przyniósł przymrozków i pod względem zbiorów miałem najlepszy sezon od 7 lat.

7. Opad roku:
No u mnie to zdecydowanie genuen 27-28 lipca, ale i na rocznicę Potężnego Gaszenia, 13-14.09 br było całkiem imponująco.

8. Burza roku
23 czerwca to było coś, wracałem z gry w padla ze znajomymi w Dąbrowie Górniczej... I takiej podróży autem jeszcze nie przeżyłem., hardcore xd Na szczęście najgorsze mnie minęło, co nie zmienia faktu że trasę musiałem wybrać mocno okrężną żeby omijać zalane wiadukty i obalone konary. W mojej lokalizacji aż tak strasznie nie było, nie mniej grzmiało solidnie i lało jak z cebra :D
No i z innych trochę względów... 1/2 czerwca również była dość pamiętna burza :lol:

9. Mokry okres roku
Chyba palmę pierwszeństwa przyznam tej III dekadzie lipca, choć na spore gratulacje zasługuje też III dekada paździa, jednak tam te sumy oczywiście były znacznie mniejsze.

10. Susza roku
Tu znowu muszę podziękować lipusiowi, bo gdyby nie on to sierpień by dał nam popalić, dosłownie... A tak to również się skłaniam ku temu lutemu xd

11. Przyjaciel roku
31 maja-6 czerwca, ten tydzień po tygodniach katuszy to było cudowne przeżycie. Jeszcze bym też chciał wyróżnić mimo wszystko tą 12-dniówkę kwietniową. Zrobiła kapitalną robotę dla kwitnących owocowych drzewek, pszczółki mogły pracować do woli, a i opadowo nie było tragedii.

12. Wróg roku
Maj, tu nie ma nawet o czym gadać xd

13. Wariat roku
Ja bym tu dał jednak marzec, który zaczynał się niepozornie, potem przyniósł skrajnie amplitudową, ale jednak patolską- a na tmaxach kryminalnie patolską niespełna dekadę, by ochłodzić się znowu do termicznej zimy i przynieść jeszcze trochę śniegu i zakończyć się z honorem ciepłą, ale przyzwoitą i w dobrym smaku III dekadą.

14. Nudziarz roku
Raczej bym postawił na listopad napisany przez chata GPT xd U Piotra to oczywiście inna para kaloszy, ale u mnie to kalka wszystkiego co w poprzednich latach mieliśmy w dodatku z trendem do bólu typowym.

15. Spełnione marzenie roku
Może to będzie trudne do zrozumienia, ale jednak bardziej ten termiczny przełom lutego xd Wiem, że to była parodia zimy, ale po patolutym uważam że dobre i to xd

16. Zaskoczenie roku
Negatywne, ale chyba jednak kolejny tak lodowaty maj, który miejscami przebił nawet maj 2020, a w skali kraju był praktycznie identyczny.

17. Radość roku
Szczerze to ciężko mi tu cokolwiek wybrać. Ogólnie chyba to, że KK skończyła się i poza majem przynosi jednak sporo optymalnej pogody, bez niepokoju xd

18. Rozczarowanie roku
Już żeby się nad majem nie pastwić, to powiem że III dekada stycznia, która mocno wykoślalwiła miesiąc, który u mnie w pierwszych dwóch dekadach na prawdę nie robił jakiegoś złego wrażenia xd

19. Sukces roku
No to chyba też tu postawię na olimpijską formę opadów w Katowicach, które przekroczyły u mnie 250 mm mocno przy okazji uspokajając po niepokojącym sierpniu.

20. Porażka roku
Tu bym też powiedział, że maj ale oszczędzę go, na prawdę doceniam za ten brak przymrozków xd trochę niestety mnie sierpień rozczarował, totalnie rozminął się z moim wyobrażeniem tego miesiaca w tym roku.

21. Emocje roku
Też taki trochę rollercoaster, który różnie tu był odbierany, ale mocno mi został w pamięci ten kwiecień i przeciągający się bord, który po Wielkim Piątku miał się już zawinąć, a skończyło się jeszcze kolejnym tygodniem batów od globsona :D
_________________
Wiosna 2026xdddddd
 
     
kmroz 
Junior Admin
skrajny zimnozjeb



Hobby: Wszystko!
Pomógł: 176 razy
Wiek: 28
Dołączył: 02 Sie 2018
Posty: 38257
Miejsce zamieszkania: Michałowice/Wwa-Włochy
Wysłany: 7 Styczeń 2026, 22:12   

30-31.12 spokojnie zasługują na przynajmniej kilka kategorii. Swoją drogą uświadomiłem sobie, że jedyne dwa Sylwestry jakie spędziłem w Ropiance, to były najbardziej pamiętne pogodowo Sylwestry w Warszawie ostatnich kilkunastu lat xd

kmroz napisał/a:

21. Emocje roku - Skupiając się na moim regionie, to bardzo trudny wybór :lol: Postawię więc na obecny, trwający okres, którego finiszu i efektów jeszcze nie znam, ale nie ukrywam jest na swój sposób ciekawie - najpierw totalnie niespodziewane zabielenie 23.12 na linii Otwock-Piaseczno-Mszczonów, potem przez 4 dni wyraźnie zimniej niż w prognozach + ten marznący opad i dość niespodziewane przybielenie wieczorem. Co będzie dalej - nie wiem. Ale wiem jedno, że takich prawdziwych emocji w tym roku to brakowało jak dotąd :lol:


I był szczęśliwy finisz :jupi: :prayer: :snieg: :serce:
_________________
24.03.2006-24.03.2026. 20 lat pogodowej pasji w jej różnych odmianach. Pora na kolejne :!:
 
     
kmroz 
Junior Admin
skrajny zimnozjeb



Hobby: Wszystko!
Pomógł: 176 razy
Wiek: 28
Dołączył: 02 Sie 2018
Posty: 38257
Miejsce zamieszkania: Michałowice/Wwa-Włochy
Wysłany: 10 Luty 2026, 18:55   

kmroz napisał/a:
Emocje roku - Skupiając się na moim regionie, to bardzo trudny wybór :lol: Postawię więc na obecny, trwający okres, którego finiszu i efektów jeszcze nie znam, ale nie ukrywam jest na swój sposób ciekawie - najpierw totalnie niespodziewane zabielenie 23.12 na linii Otwock-Piaseczno-Mszczonów, potem przez 4 dni wyraźnie zimniej niż w prognozach + ten marznący opad i dość niespodziewane przybielenie wieczorem. Co będzie dalej - nie wiem. Ale wiem jedno, że takich prawdziwych emocji w tym roku to brakowało jak dotąd


I pomyśleć, że napisałem to w nocy 27/28.12, gdy jeszcze nie wiedziałem w najmniejszym stopniu, co się właśnie zaczynało :shock:
_________________
24.03.2006-24.03.2026. 20 lat pogodowej pasji w jej różnych odmianach. Pora na kolejne :!:
 
     
Bartek617 
Poziom najwyższy
Fan aeroklubu KTW :)



Hobby: Większość z wymienionych
Pomógł: 28 razy
Wiek: 27
Dołączył: 02 Sty 2020
Posty: 20712
Miejsce zamieszkania: gmina Zielonki/Kraków
Wysłany: 10 Luty 2026, 20:01   

Są takie chwile, kiedy nawet niewielka zimowa konwekcja bywa źródłem niemałego napięcia :-(

2 lata temu, więc gdzieś w połowie grudnia 2023, gdy już było po śniegu, miało miejsce takie 1 ochłodzenie w dzień roboczy, które sprawiało, że się zacząłem martwić chociażby symbolicznym zabieleniem... ;-) :-( Jak się okazało, nic się akurat wówczas nie stało, ale ja z domu tamtego dnia nie wyszedłem ;-) :-(
_________________
Jestem za ograniczeniem do minimum wilgotnego gorąca i wilgotnych upałów. :(

Jak napiszę gdziekolwiek głupoty, to bardzo Was przepraszam. :(

Głowa jest od tego, by włosy miały na czym rosnąć. ;)

Kochaj bliźniego swego, jak siebie samego. ;)
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Akagahara style created by Naddar modified v0.8 by warna
Copyright © 2018-2026 Forum LUKEDIRT
Wszelkie prawa zastrzeżone
Strona wygenerowana w 0,04 sekundy. Zapytań do SQL: 6