Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy. Polityka CookiesDowiedz się więcejCyberbezpieczeństwoOK
Hobby: Większość z wymienionych Pomógł: 28 razy Wiek: 27 Dołączył: 02 Sty 2020 Posty: 20712 Miejsce zamieszkania: gmina Zielonki/Kraków
Wysłany: 7 Styczeń 2026, 00:28
Jeśli prognozy opadowe okażą się niedoszacowane, to z pewnością zacznę powątpiewać w odwilż, przynajmniej do końca stycznia Mam przede wszystkim to dziwne wrażenie, że front wszedł o kilka godzin wcześniej niż widzi to w swoich projekcjach przynajmniej model UM
Przesunięcia terytorialne raczej nie powinny dać się dostrzec- większy (mierzalny przez stacje) opad raczej powinien minąć Kraków od południa i wschodu Pytanie się jednak zaczyna, co się stanie, gdy zasadniczy rdzeń przekroczy wschodnią granicę: czy szykuje się prawdziwy fikołek w kierunku zachodnim, czy opady przelotne mogące podreperować stan pokrywy... Bo w projekcjach modelu UM widuję dosyć (nie)typowe rzeczy, czyli obszary na północ lub na zachód od Krk mogłyby na mapie łapać się na większe opady niż miasto (nad nim robiłaby się dziura, podobnie jak nad przedmieściami i pobliskimi miejscowościami)- tak jakby miała już wtedy padać konwekcja
_________________ Jestem za ograniczeniem do minimum wilgotnego gorąca i wilgotnych upałów.
Jak napiszę gdziekolwiek głupoty, to bardzo Was przepraszam.
Głowa jest od tego, by włosy miały na czym rosnąć.
Kochaj bliźniego swego, jak siebie samego.
Ostatnio zmieniony przez Bartek617 7 Styczeń 2026, 00:37, w całości zmieniany 1 raz
Hobby: Wszystko! Pomógł: 176 razy Wiek: 28 Dołączył: 02 Sie 2018 Posty: 38257 Miejsce zamieszkania: Michałowice/Wwa-Włochy
Wysłany: 7 Styczeń 2026, 00:38
Niech puszcza, ale w wersji ekstremalnie wilgotnej, chwiejnej i niżowej, by powyżej 500mnpm zima się tylko umacniała. W sumie w ciemno wezmę powtórkę okresu 17.01-7.02 w stylu 2022 lub 2023.
_________________ 24.03.2006-24.03.2026. 20 lat pogodowej pasji w jej różnych odmianach. Pora na kolejne
Hobby: Większość z wymienionych Pomógł: 28 razy Wiek: 27 Dołączył: 02 Sty 2020 Posty: 20712 Miejsce zamieszkania: gmina Zielonki/Kraków
Wysłany: 7 Styczeń 2026, 00:51
Sam nie wiem, te prognozy to na regularne mrozy po horyzont wskazują i okresowe dosypywanie widzą
Nie mam pojęcia jak u innych osób (w tym u Was) sytuacja wyglądała, ale u mnie przełom stycznia-lutego 2023 u mnie na ogół przebiegł z pokrywą Te 10-15 cm całkiem się przynajmniej koło mojego domu nie stopiło, pomimo lekkododatnich temp. powietrza, takich też punktów rosy oraz opadów różnego rodzaju (za dnia deszczu, nocą śniegu) Każdego poranka (między ok. 20.01 a ok. 10.02) miałem praktycznie przynajmniej te 2 cm w ramach spuścizny po tamtym froncie
W 2022 podobną pokrywa śnieżna miała żywotność (też co najmniej te 2 tygodnie), mimo że należała do nieco niższych, a temp. powietrza z kolei osiągały nieco wyższe wartości
_________________ Jestem za ograniczeniem do minimum wilgotnego gorąca i wilgotnych upałów.
Jak napiszę gdziekolwiek głupoty, to bardzo Was przepraszam.
Głowa jest od tego, by włosy miały na czym rosnąć.
Hobby: Meteorologia Pomógł: 30 razy Wiek: 29 Dołączył: 08 Lis 2019 Posty: 5975 Miejsce zamieszkania: Kasina Wielka
Wysłany: 7 Styczeń 2026, 10:35
kmroz napisał/a:
Niech puszcza, ale w wersji ekstremalnie wilgotnej, chwiejnej i niżowej, by powyżej 500mnpm zima się tylko umacniała. W sumie w ciemno wezmę powtórkę okresu 17.01-7.02 w stylu 2022 lub 2023.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum