Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy. Polityka CookiesDowiedz się więcejCyberbezpieczeństwoOK
Hobby: Wszystko! Pomógł: 179 razy Wiek: 28 Dołączył: 02 Sie 2018 Posty: 39129 Miejsce zamieszkania: Michałowice/Wwa-Włochy
Wysłany: 5 Październik 2025, 11:43
1. Grudzień (mimo wszystko)
2. Październik (ale szczerze to z braku laku, bo bardzo znielubiłem za trend)
3. Czerwiec
4. Kwiecień (byłby wyżej jakby nie opadowy issue)
5. Listopad
6. Styczeń
7. Wrzesień
8. Marzec (tu już wchodzimy w strefę badziewia)
9. Maj
10. Sierpień
11. Lipiec
12. Luty
_________________ Wrzesień 2024 na Dolnym Śląsku to złoto i potęga
Niby spijacz śmietanki, ale uczciwie trzeba powiedzieć, że dni 1-6.01 dały sporo same z siebie. Do 20.01 ogólnie znakomity, a potem dla odmiany - horror. W NS to nawet opady za tym nie poszły. Trudny w ocenie, ale proporcje działają na korzyść. Ocena 7/10
Nie wiem czemu, ale przywodzi mi na myśl trochę schematy z 2026, tylko że tutaj niestety suma nie nadrobiła strat, które swoją drogą i tak były mniejsze, bo prób opadowych w tym złym czasie i ta było więcej... Ocena 3/10
Do 24.05 suchy koszmar, bez realnych słów obrony, brak zimnych nocy to jednak za mało.... Ostatnie 7 dni wspaniałe, trochę taki odpowiednik marca 2026 w maju, z tą różnicą, że na absurdalnie wysoką normę maja w NS to i tak ledwie starczyło.... Ocena 3/10
Trochę skrajny i kontrastowy, a bez 28.06 by miał jednak wyraźny niedobór. Okres bordu trochę rażąco długi i bez odreagowania potem. Cenię jednak pierwszą dekadę i końcówkę i nie chodzi tylko o ich opady... Ocena 6/10
Do 16.07 niestety bardziej zły niż dobry, bardzo suchy, lampowy i gorący. Właściwie tylko okres 17-27.07 zrobił różnice i w sumie był to już czwarty miesiąc w tym roku, który miał dobry fragment, a poza tym był po prostu zły. Tu jednak było to ponad 10 dni, a do tego ta reszta jednak - choć zła - to nie jakaś dramatyczna. Ocena 5/10
On próbuje jakoś budzić moją sympatię, ale jednak od 24.08 te tmax przekraczały już granicę dobrego smaku i przekroczyły swego rodzaju Rubikon - a szkoda, bo naprawdę ten miesiąc miałby szanse na bardzo wysoką ocenę. Mimo wszystko też siłą rzeczy razi ogoł całkowitego braku opadów w 2 połowie. Ale i tak miesiąc budzący więcej pozytywnyh uczuć niż poprzednicy. Ocena 7/10
W porównaniu do skojarzeń z większością kraju, to tutaj naprawdę cenię. Po pierwsze szokująco lochowy, po drugie opadowo naprawdę przyzwoity (głównie od 14.09, ale jeden event z 1 połowy ratuje), po trzecie konrast - choć był - to nie jakiś drastyczny, w dodatku w 2 połowie w formie mi naprawdę pasującej, a w 1 połowie ciekawa kombinacja bastujących nocy z brakiem jednak totalnego dyktatu lampy, z którą serio szału nie było. Ocena 8/10
Jego zaś to wręcz uwielbiam, skrajnie niskie usłonecznienie było jednak przysłonięte przez sprawiedliwe wyrabianie i obecność ciepłych dni z umiarkowanym zachmurzeniem. Nie szło się zanudzić żadnym typem aury, a przy tym opadów mnóstwo. Jeden punkt leci za po prostu ogólną przesade w lochu oraz po cześci za kiepski trend, ale w takich warunkach to i tak do przeżycia. Ocena 9/10
Cenię lochowość i brak mainstreamowego trendu, ale ogólny czas suchej, nudnej patoli - przerażająco długi. Przy tym, co rok później, to jak baranek, ale nie róbmy z tego punktu odniesienia... Ocena 3/10
Miesiąc minimum, do tego do połowy po prostu bezśnieżny, ale to co doceniam, to że słabość pokrywy wynikała nie z suchości, a często przejściowych temperatur, co w kontekście miasta w kotlinie podwójnie doceniam - bo jednak ciut wyżej mogło być dużo lepiej. Ogólnie dobry, ale no nie porywający. Ocena 7/10
Rok: Tak jak 2003-2005 (i 2006 do połowy xd) to serio złoty czas tam, tak niestety 2002 to dość słaby rok w Kurorcie. Okres od 21.01 do około 20.03 bezwzględnie dramatyczny, poza tym w okresie maj-lipiec sporo rażącego, ale nadrabianego świetnymi fragmentami. Reszta roku (poza drastycznymi dwoma tygodniami w listopadzie) już dużo lepsza, ale nadal uważam, że rok taki średni na jeża, a wręcz chyba byłby w tej gorszej puli. Jego honory i statystyki ratuje głównie początek stycznia, ale w kontekście opadów też mimo zrywów, to sumarycznie wychodzi lekki niedobór.
_________________ Wrzesień 2024 na Dolnym Śląsku to złoto i potęga
Hobby: Większość z wymienionych Pomógł: 165 razy Wiek: 27 Dołączył: 01 Maj 2019 Posty: 13450 Miejsce zamieszkania: Nowy Sącz/Kraków
Wysłany: Wczoraj 17:29
Styczeń- rzeczywiście na korzyść działają proporcje i fakt, że w pierwszych dwóch dekadach pogoda nie poprzestała na spijaniu śmietanki, lecz wprowadziła nowe elementy - w tym kolejną śnieżycę i duże mrozy. Szkoda, że po odwilży z 7.01 nie dosypało, ale mimo to zima trzymała fason. III dekada straszna, ale na szczęście dobro miało w tym miesiącu zdecydowaną przewagę. Ode mnie też 7 punktów - spokojnie przyznałbym 8, gdyby nie to już naprawdę straszne ocieplenie na finiszu miesiąca.
Luty - ale 22-25.02.2002 to wciąż wyższa jakość III dekady lutego niż większość współczesnych przypadków xD Ale nie no, zgoda. Nie do obrony.
Marzec -to taki trochę vibe 2025 roku minus 23 lata Globcia, czyli długi okres ekstremalnie wysokich maxów, suchość i bardzo dużo lampy. Różnica polega na tym, że w 2002 miał miejsce także chłodny okres, w którym trochę popadało - choć niezbyt obficie. 2/3 tego miesiąca było niestety tym, czego w marcu naprawdę nie lubię i co chciałbym przełamać. Dlatego ode mnie też tylko 3 punkty.
Kwiecień - ten miesiąc w zdecydowanie przeważającej części naprawdę mi się podoba - łagodnie ciepły, bez nawracających przymrozków i z regularnymi opadami. Coś jak 2023 bez końcówki. Epizod na początku kwietnia mnie jednak razi - takie męczenie silnymi mrozami przez wiele nocy z rzędu to już przesada. Z dwojga przesadnego wolę rozwiązanie przerabiane rok później. Przyznaję 7/10.
Maj - ten jednak na swój sposób mnie kręci i przyciąga, choć niestety nie mogę przymknąć oka na fakt braku jakichkolwiek opadów w I dekadzie. Widzę niewykorzystany potencjał na dalszym etapie miesiąca, bo gdyby z tych burz w II dekadzie naprawdę wpadło coś porządnego i pojawiła się jakaś pluszka tj. w 2003 roku, to ocena całego miesiąca automatycznie poszłaby mocno w górę. Okres od 24.05 to jednak coś wspaniałego, toteż na pewno przyznam ocenę wyższą - choć nie wiem o ile. Może 5.
Czerwiec - ten pod niektórymi względami może wzbudzać moją sympatię, ale trochę razi mnie fakt dużej nierównomierności opadów i podbicia sumy tak naprawdę jedną sumą. Na pewno doceniam regularność. Temperatury też w porządku, tylko szczyt ocieplenia trochę wymknął się spod kontroli. Brakuje trochę większej dynamiki w tym okresie. Miesiąc ogólnie z wadami, ale też nie jakoś odstraszający. 6 wydaje się oceną w porządku.
Lipiec - pomimo gorąca całkiem lubię ten miesiąc za rewelacyjny okres od 14.07. Problem mam z tym, co było wcześniej - z jednej strony poza newralgicznymi dniami temperatury nie były jakoś ekstremalnie wysokie, lecz z drugiej zabrakło opadów na trochę wyższym poziomie. Przeciwwagą jest całkiem przyjemny okres łagodnych temperatur i niskiego usłonecznienia w III dekadzie. Przydałoby się podkreślić te zasługi ostatecznie wyższą sumą opadów, ale i tak nie jest źle. Ode mnie takie 6/7.
Sierpień - kojarzy się z lampą i amplitudami w II połowie, ale to opady w I połowie najbardziej go upiększają. Dużo dobrego ten miesiąc przyniósł i nawet późniejsze "zacięcie" dzięki temu jakoś specjalnie nie razi. Żadnych odpadów nie było. Zero 30-tek, średnie dobowe poniżej przykrego standardu sierpniów od 2017 roku - szanuję. Pozwolę sobie na mały werteryzm - współcześnie pewnie na koniec takiego okresu coś by się odwaliło; jak nie halny, to upał, ew. jedno i drugie. Sierpień 2002 naprawdę może się podobać. Miesiąc dużego kontrastu, ale mimo wszystko sympatyczny. Ode mnie też 7.
Wrzesień- to dla mnie jednak przegięcie - po bardzo ciepłej, ale przemycającej jakąś tam dynamikę I dekadzie jeszcze do 20.09 nawet po wejściu ochłodzenia było generalnie przyjemnie, a w połączeniu z częstymi opadami powstał naprawdę przyjemny całokształt - ale później zrobiło się już za zimno. Nie umiem wykrzesać sympatii dla tak niskich maxów na tak wczesnym etapie jesieni, chyba że jest wrzesień 2025 i trzeba zbijać "na sygnale", ile wlezie. I z całego tego okresu tylko 23-24.09 naprawdę solidnie padało. Ode mnie 6/10.
Październik - dla mnie jednak za lochowy, ale ważne jest to, że nie marnował swoich szans i dawał naprawdę dużo opadów. Już za samą sumę należy mu się ogromny szacunek. Także regularne ocieplenia wzbudzają moją sympatię i w zasadzie tylko (lub aż) 08-14.10 cieżko mi przełknąć. Strasznie zimno. Z jednej strony dobrze, że deszcz. Z drugiej - no idealne dni na przesiedzenie w domu. Z szacunku dla sumy opadów dam mu 8 punktów, ale tylko dlatego. Piotr sprzed paru lat (sprzed nadejścia przerwanej jesienią 2025 opadowej smuty w NS) złapałby się za głowę i piotrował Piotra piszącego te słowa.
Listopad - no ta patola przeraża mnie bardzo, ale i pozostałe części miesiąca nie wzbudzają mojej sympatii. Praktycznie nic ciekawego się nie działo. I dekada trochę jak w 2024 - no zimna. Ale co w związku z tym... Mało korzyści. Opadów tyle co nic, a kiedy weszło patolstwo, to trzymało prawie do końca listopada. Trudno mi się przekonać do czegokolwiek, 3/10 to maksimum.
Grudzień - do niego nie potrafię nie czuć słabości. Taki zimniutki... I widzę, że coś próbowało prószyć, więc poza miastem na pewno dominowały ładne, zimowe widoki. Od 18.12 już regularnie biało, więc choć zabrakło takiej rasowej zimy z dwucyfrową pokrywą, i tak doceniam te starania. Mróz rekompensował niedociągnięcia. Może lekko prowokacyjnie, ale dam mu 9/10 To jeden z tych miesięcy, które chciałoby się przeżyć w pełni świadomie, jako starszy dzieciak, np. 27-letni. Zuchwale pożądam agresywnie zimnego grudnia.
_________________ Użytkownicy forum LukeDiRT są jak rodzina
Hobby: Wszystko! Pomógł: 179 razy Wiek: 28 Dołączył: 02 Sie 2018 Posty: 39129 Miejsce zamieszkania: Michałowice/Wwa-Włochy
Wysłany: Wczoraj 23:43
PiotrNS, sporo czasu minęło od moich ocen i powiem, że trochę sam zmieniłem swoją opinie na pewne tematy, ale się odniosę i tak
Styczeń - Tutaj chyba podtrzymuję ocenę, z jednej strony bardziej doceniłem ładne sypanie z pierwszej dekady i przy okazji zobojętniałem na poziom patolstwa, ale za to bardzo razi ta żałosna suma opadów....
Luty - Zgadzam się, że 22-25.02 to i tak jak na standardy 3 dekad warto "docenić", ale niestety pod innymi względami razi - słaba suma opadów i nadmiar lampy trochę bolą...
Marzec - No właśnie te mokro-zimne incydenty trochę się rozmijają ze standardami rzędu 2025, więc skojarzenie aż mnie zdziwiło... Ale samą ocenę nie wiem, czy bym nie podbił do 4, bo naprawdę te akcenty z zimnymi opadami doceniam.
Kwiecień - Ocenę podtrzymuje 7/10 i zarazem zgadzam się z Tobą, choć "2023 bez końcówki" trochę przecenia. Kwiecień 2023, zwłaszcza u Ciebie, to do 25.04 była prawdziwa klasa, a końcówka mocno shańbiła. Tutaj tego shańbienia nie było, ale też no bez porównania jeśli chodzi o jakość całokształtu. Kwiecień 2023 nawet z końcówką w NS zasługuje na wyższą ocenę - a co dopiero bez niej...
Maj - Ja mimo wszystko chyba podtrzymam ocenę 3/10, bo trudno mi przejść obojętnie wobec większości tego miesiąca. Marzec 2026 u Ciebie w końcówce zrobił coś nawet mocniejszego - tzn. względem norm i potrzeb. A przecież go nie rozgrzeszamy...
Czerwiec - Ja z kolei chyba podbije do 7/10, bo jednak cenię to, że poza tym nieciekawym, długim okresem, naprawdę próbował - zarówno opadowo, jak i termicznie. Do tego ładna suma opadów i niskie usłonecznienie, no nie widzę wielu wad
Lipiec - Te dwa tygodnie od 14 do 27.07 doceniam, ale z drugiej strony poza nimi prawie w ogóle nie padało i ciągle było gorąco. Normy i tak (psychicznej, ale jednak) nie udało się wyrobić. Nie wiem czy 7/10 to nie przesada. Rozważył bym 6/10 za sam fakt takiego fajnego mokrego okresu oraz sensownego ochłodzenia
Sierpień - Ja z kolei niestety chyba obniże. Te opady to wbrew pozorom jeszcze bardziej sklaunowane, niż się może wydawać. Nie dość, że od 16.08 zupełny brak, to jeszcze tak naprawdę trzydniówka 13-15.08 sklaunowała większość tej sumy. A ta druga połowa to serio straszne zacięcie. Alergicznie reaguje na każde 25+ w drugiej połowie, a tu było dosłownie non stop. W pierwszej połowie zaś i tak dominacja tmax koło +25 przy "gorących" nocach Tu nawet bym się wahał czy do 5/10 nie obniżyć. A do 6/10 to na pewno... Doceniam noce z 2 połowy, ale nie na tyle, by wybaczyć to, co w ciągu dnia... A argument z Twojego werteryzmu tylko mnie bardziej tu przekonuje, bo to pokazuje, że przy takim zacięciu są tylko podwójne nerwy, by się coś nie odwaliło...
Wrzesień - Tu akurat przyznaje Ci rację - z tym 8/10 to lekka przeginka. Nie chodzi już nawet o trend, a ogólnie o to, że do połowy było skrajnie sucho i w przewadze gorąco... Na drugą połowę jednak złego słowa nie powiem Myślę, że takie 6/10 jest uczciwe. Rozważyłbym 7, gdyby dać choć jeden wyjątek w 1 dekadzie...
Październik - Z uwagi na trend marnujący potencjał, to w sumie zgadzam się z oceną 8/10, niemniej szanuje ten miesiąc i tak bardzo
Listopad - Ta pierwsza połowa to jednak coś więcej niż w 2024 moim zdaniem, to był naprawdę taki solidny ziąb. Choć te pomiary usłonecznienia są trochę podejrzane w moich oczach, to i tak był to mimo wszystko bardziej urozmaicony czas niż 22 lata później. Z uwagi na to, że później było bardzo źle, to nie będę się jednak upierał o podniesienie oceny
Grudzień - Nie no, 9 punktów to jednak gruba przesada. Bez końcówki miesiąc już skrajnie suchy i do połowy tego śniegu brakowało - nawet jesli gdzieś jakieś pudry były. Jak dodamy do tego fakt, że druga połowa też nie poszalała, to jednak mimo wszystko... nie tędy droga. Rozważyć mogę punkt więcej, czyli 8, ale jednak w NS konkurencja jest większa - lepsze w tym wieku na pewno 2001, 2003, 2005, 2007, 2009 mimo wszystko, 2010, 2012, chyba 2018, 2022, 2023 - a rozważyć też bym mógł 2008, 2016, 2021 jako lepsze...
_________________ Wrzesień 2024 na Dolnym Śląsku to złoto i potęga
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum