Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy. Polityka CookiesDowiedz się więcejCyberbezpieczeństwoOK
Hobby: Wszystko! Pomógł: 176 razy Wiek: 28 Dołączył: 02 Sie 2018 Posty: 38269 Miejsce zamieszkania: Michałowice/Wwa-Włochy
Wysłany: 14 Lipiec 2020, 15:08
No w sumie przydałaby się taka jednoznaczna, która te pseudociepłe szamba 2005 i 2006 zmiecie z powierzchni Ziemi, a zaraz ciepełeko zacznie się już od początku dekady, a nie dopiero w jej połowie, jak w 2012 i 2019.
_________________ 24.03.2006-24.03.2026. 20 lat pogodowej pasji w jej różnych odmianach. Pora na kolejne
Hobby: Wszystko! Pomógł: 176 razy Wiek: 28 Dołączył: 02 Sie 2018 Posty: 38269 Miejsce zamieszkania: Michałowice/Wwa-Włochy
Wysłany: 15 Lipiec 2020, 09:29
PiotrNS napisał/a:
Każdego strollował maj, bo nikomu chyba nie wydawało się, że miesiąc pory ciepłej może być chłodny dwa razy z rzędu Mnie trochę zima, ale tylko trochę - bo kiedy zaczynał się luty, a w prognozach nie było widać żadnego ochłodzenia, to straciłem nadzieję na choćby namiastkę zimy. Co ciekawe, wierzyłem trochę w śnieg na Święta. Kiedy 20 grudnia (<3) byłem na rowerach, czyniąc swój rekord w jeździe w grudniu, wiedząc o prognozach na 23 grudnia, powiedziałem że widzę 30% szans na śnieg w Wigilię - sądziłem bowiem, że przy gęstym zachmurzeniu i opadach, zapowiadana temperatura może być przeszacowana i opad zmieni swój rodzaj, a spadnie go tyle, że do wieczora w Wigilię zdąży się utrzymać. Niestety prognoza jednak nie była przeszacowana.
Z kolei w tym roku chciałbym, aby była niedoszacowana. Czuję pragnienie, aby III dekada przyniosła taki termiczny sufit, przy którym inne III dekady stracą blask. I myślę że tak musi być
Jeszcze odnośnie Wigilii 2019 to faktycznie mieliśmy dużego pecha. A w sumie to może i szczęście? 5 stopni zimniej i mielibyśmy śnieżyce rodem z 1978 roku..... Pokrywa mogła by osiągnąć na wschodzie i południu spokojnie z 50-70cm.
_________________ 24.03.2006-24.03.2026. 20 lat pogodowej pasji w jej różnych odmianach. Pora na kolejne
Hobby: Większość z wymienionych Pomógł: 161 razy Wiek: 26 Dołączył: 01 Maj 2019 Posty: 13252 Miejsce zamieszkania: Nowy Sącz/Kraków
Wysłany: 15 Lipiec 2020, 09:54
Aż tyle by raczej nie było, chyba że to ja przestałem przyjmować do świadomości możliwość zaistnienia takiej pokrywy. Ciekawe jak wyglądałby taki śnieżny genueńczyk, na pewno gdyby temperatury przewidywałyby trwalszą zimę, mógłby być podstawą do długiej żywotności bieli na ziemi.
_________________ Użytkownicy forum LukeDiRT są jak rodzina
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum