Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy. Polityka CookiesDowiedz się więcejCyberbezpieczeństwoOK
Hobby: Meteorologia Pomógł: 6 razy Wiek: 30 Dołączył: 03 Cze 2019 Posty: 21119 Miejsce zamieszkania: Włocławek
Wysłany: 10 Październik 2020, 17:49
Jednak jest różnica między nim a kwietniem 1997. Taki deszczowy kwiecień z 50 h lampy ze średnią kwietnia 2017 nie byłby zbyt dobry dla wegetacji (ale dużo lepszy niż 2019 i 2020),natomiast taki sam ze średnią kwietnia 2018 byłby prawdziwym rajem
Hobby: Wszystko! Pomógł: 179 razy Wiek: 28 Dołączył: 02 Sie 2018 Posty: 39129 Miejsce zamieszkania: Michałowice/Wwa-Włochy
Wysłany: 11 Październik 2020, 14:55
Przez ostatnie dwa wieczory i dwie noce, korzystałem z ostatnich chwil jesiennego ciepełka (babiego lata), więc nie było mnie tutaj, a widzę sporo jest do nadrobienia Fajnie, że wreszcie się coś ruszyło na forum, bo ostatnie 2-3 tygodnie to tylko były dyskusje na shoutboxie xd
Złośliwie najmocniej padało w czasie tych dwóch patologicznych ochłodzeń, a w czasie tego wspaniałego ocieplenia tylko lekko kapało, ale lepsze to niż nic.
Ocieplenie było krótkie, słabe, do tego skrajnie suche, padało jak na złość tylko w czasie bubu. Ale brak wielkich amplitud i totalnej suszy trzeba jednak trochę docenić
Nareszcie naprawdę fajna, mogłoby trochę równomierniej padać, ale i tak cenię, że w czasie najcieplejszych dni coś padało, do tego brak amplitud i abs tmin niewiele niższy niż 5 stopni, jednocześnie brak tmax>20 stopni
Pierwsze dwa dni jeszcze jako tako, potem już zimka. Przy takich anomaliach na minus opady zbytnio nie radują, chociaż wtedy po wrześniu były oczywiście bardzo potrzebne.
Początek trochę pseudociepły, ale 12-13.10 spoko, niestety susza, potem wreszcie podlało, ale przy bubu. Prawdziwy przełom dopiero nadszedł od 20.10...
Jak cała tamta jesień, była susza, ale przyzdabiana przynajmniej mżawkami i kapuśniaczkami. Co jak co, było naprawdę fenomenalne ciepło, a pseudociepło to w zasadzie tylko 3 dni (11, 13 oraz 19.10). Żeby więcej podlało, ocena by była wyższa.
Tutaj to już bubu w całości, a dni 13-17.10 to prawdziwy jesienny wyż (z przerwą tylko na wieczór 15.10), z czego dni 13, 14 i 17.10 były pogodne. Właśnie ten wyżowy okres był skrajnie chłodny, reszta po prostu chłodna.
11-12.10 super, ale potem susza niemiłosierna (te mżawki to błąd stacji, Legionowo ma ten problem od paru lat ), no ale poza dniami 16-17.10, kiedy były nieprzyzwoite amplitudy, to raczej taki pochmurno-mglisty okres, bez uciążliwości i z wyjątkowo ciepłymi nocami, a ze względu na opad z 11/12.10 mogę uznać, że tak źle nie było.
Pewne rzeczy to się nadają tylko do rozstrzelania.... Dni 19-20.10 jedynie resztki honoru uratowały, a potem ten 20.10 to wręcz normalny opad dał. Ale to za mało by rozgrzeszyć tę patologię, która była wcześniej
Tutaj tylko pokapało dwa razy (12/13.10, 16.10), czyli ogólnie straszna susza, amplitudy wbrew pozorom były i to całkiem dotkliwe, tylko 3 razy nie przekroczyło 10 stopni. Niestety, zero sentymentu mam do tego i szczerze mówiąc też mam ochotę rozstrzelać. Trochę litości mam jedynie za mimo wszystko mniejsze amplitudy jak rok wcześniej i chociaż pozory dynamiki...
Ocena: 2/10
_________________ Wrzesień 2024 na Dolnym Śląsku to złoto i potęga
11-12.10 super, ale potem susza niemiłosierna (te mżawki to błąd stacji, Legionowo ma ten problem od paru lat ), no ale poza dniami 16-17.10, kiedy były nieprzyzwoite amplitudy, to raczej taki pochmurno-mglisty okres, bez uciążliwości i z wyjątkowo ciepłymi nocami, a ze względu na opad z 11/12.10 mogę uznać, że tak źle nie było.
Błagam No i jak tu nie stwierdzić, że nowy Kmroz zawsze i wszędzie widzi suszę? Tutaj najwyżej była mało wilgotna dekada Podczas tej jesieni ten krótki epizod pustynny był wręcz wskazany, wiem że bronię go ostatnio jak jakiś maniak, ale no naprawdę. Moim zdaniem najlepsza dekada przypadła u Ciebie w 2014 roku, później 2008. Tylko, że występuje u nas duże przesunięcie w kwestii pseudociepła - to co dla mnie jest pseudociepłem, dla Ciebie jest ultra-super-hiperkoszmarnym pseudociepłem
_________________ Użytkownicy forum LukeDiRT są jak rodzina
Hobby: Meteorologia Pomógł: 6 razy Wiek: 30 Dołączył: 03 Cze 2019 Posty: 21119 Miejsce zamieszkania: Włocławek
Wysłany: 11 Październik 2020, 15:32
Nie wiem jak kmroz, ale ja nie oceniam poszczególnych dni lepiej/gorzej ze względu na to jak wyglądały sąsiednie dni. 16-17.10.2017 to dla mnie taki sam terror jak rok później
Hobby: Większość z wymienionych Pomógł: 165 razy Wiek: 27 Dołączył: 01 Maj 2019 Posty: 13450 Miejsce zamieszkania: Nowy Sącz/Kraków
Wysłany: 11 Październik 2020, 15:44
Jacob napisał/a:
Nie wiem jak kmroz, ale ja nie oceniam poszczególnych dni lepiej/gorzej ze względu na to jak wyglądały sąsiednie dni. 16-17.10.2017 to dla mnie taki sam terror jak rok później
Ale oceniamy je grupowo, patrząc na całokształt. A chyba co innego, kiedy jakiś niepożądany element trwa dwa dni, a co innego gdy ciągnie się tygodniami. Ja mam tak przykładowo z upałami. Niby nie lubię, ale akceptuję jako przykład naturalnej zmienności w polskim lecie i patrzę na nie przychylnie, jeśli występują w formie dla mnie znośnej i w zdrowej ilości. Tak jak nie cierpię czerwca 2019 czy I połowy sierpnia 2015 albo VI pentady cierpnia ub.r, tak wszystkie upaliki z lipca 2020 uważam u siebie za niezłe.
Takie dni w październiku w tej ilości lepiej wykorzystać na ostatnie "naładowanie akumulatorów", a nie narzekać na nie jak na nie wiadomo co Kiedy zapanują ciemności i chłody, to też będzie nudno, ale wtedy już nie wyjdziemy na zewnątrz w lekkim ubraniu i nie będzie się aż tak chciało podjąć jakiejś aktywności - często trzeba będzie się zmuszać
_________________ Użytkownicy forum LukeDiRT są jak rodzina
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum