Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy. Polityka CookiesDowiedz się więcejCyberbezpieczeństwoOK
Hobby: Wszystko! Pomógł: 175 razy Wiek: 28 Dołączył: 02 Sie 2018 Posty: 38218 Miejsce zamieszkania: Michałowice/Wwa-Włochy
Wysłany: 2 Czerwiec 2021, 10:55
Na plus
- lipiec (bardzo fajny letni miesiąc, miał kilka ładnych burz ratujących honor tego żenującego sezonu)
- wrzesień (oszczędził pustyni, nie brakowało w nim przyjemnych akcentów lata)
- listopad (okres 7-20.11 był wzorcem późnej jesieni, w trzeciej dekadzie namiastka prawdziwego wyżu, na minus, że nie dał bieli)
Neutralne
- styczeń (moim zdaniem bardzo zrównoważony miesiąc, poza okresem 9-17.01 prawie cały czas było czuć, że jest słaba zima, do tego sporo opadów, ale no jednak chlapek straszny)
- kwiecień (cienias, ale nie wkurzył niczym, dwie piękne burze w ostatniej dekadzie, w połowie miesiąca też był fajny okres z jedną fenomenalną nocą)
- maj (częste nawroty bubu, fatalna majówka i psychiczny atak mrozu w połowie miesiąca sprawiają, że mimo wielu przyjemnych dni i kilku fajnych burz, nie mogę mu dać plusa)
- październik (największe zimno przypadło na prawdziwy wyż, bez niego byłby chyba o dziwo ciut powyżej normy, koło 17.10 była u mnie wcale nie zimna plucha)
Na minus
- luty (pierwsza dekada znośna, ale potem ohydny)
- marzec (w zasadzie naśladował ten z poprzedniego roku, tutaj tylko pierwsza dekada i końcówka względnie ciekawe)
- czerwiec (pierwsza połowa chociaż pseudodynamiczna to pustynna, druga połowa bubowa, chociaż i tak u mnie lepsza niż w w większej części kraju, największy plus za okres w połowie miesiąca)
- sierpień (długa fala upału i skrajnie suchy )
- grudzień (niestety weźdajbieli, porządne opady miał za rzadko, epizody śnieżne może częstsze niż w okresie 30-latki, ale i tak króciutkie i nie było mowy o przetrwaniu nocy)
_________________ 24.03.2006-24.03.2026. 20 lat pogodowej pasji w jej różnych odmianach. Pora na kolejne
Hobby: Meteorologia Pomógł: 6 razy Wiek: 30 Dołączył: 03 Cze 2019 Posty: 20447 Miejsce zamieszkania: Włocławek
Wysłany: 25 Sierpień 2021, 21:47
2015 na tle lat 2014-16
Styczeń: najgorszy
Luty: najlepszy
Marzec: po środku
Kwiecień: po środku
Maj: po środku
Czerwiec: najgorszy
Lipiec: po środku
Sierpień: najgorszy
Wrzesień: najlepszy
Październik: najlepszy
Listopad: najlepszy
Grudzień: najgorszy
Wiosna praktycznie łeb w łeb z 2014, ale była minimalnie mniejszym złem przez niższe anomalie, ale i tak
_________________ Pierwsza połowa wiosny 2026 to horror, ale 2026 rok to najlepszy moment po 2013 roku na właśnie taką
To co mi się zmieniło od czerwca, to minus do stycznia (jednak zbyt mało styczniów w tym wieku było tak biedazimowych, chociaż na tle lat 90-tych to wygląda i tak bosko xd) i dla odmiany N dla czerwca (po prostu było sporo jeszcze badziewniejszych, a ten w moim regionie miał sporo szczęścia, trochę podobnie jak ze srajem 2021 xd)
_________________ 24.03.2006-24.03.2026. 20 lat pogodowej pasji w jej różnych odmianach. Pora na kolejne
Hobby: Meteorologia Pomógł: 207 razy Wiek: 27 Dołączył: 10 Gru 2019 Posty: 8195 Miejsce zamieszkania: Katowice
Wysłany: 29 Wrzesień 2021, 10:53
+: listopad, grudzień(ten się przynajmniej czymś wyróżnił i jest jakimś tam fenomenem)
N: luty, marzec, kwiecień, lipiec, sierpień, wrzesień
-: styczeń, maj, czerwiec, październik
_________________ Przepraszam marzec 2022 że go obrażałem
Hobby: Większość z wymienionych Pomógł: 28 razy Wiek: 27 Dołączył: 02 Sty 2020 Posty: 20702 Miejsce zamieszkania: gmina Zielonki/Kraków
Wysłany: 7 Grudzień 2021, 09:41
2015 na tle 2014-2016
Styczeń: najlepszy
Luty: po środku
Marzec: po środku
Kwiecień: najgorszy
Maj: najlepszy
Czerwiec: po środku/najgorszy
Lipiec: po środku
Sierpień: najgorszy
Wrzesień: najgorszy
Październik: najgorszy (epizod 12 dnia jednak zaważył)
Listopad: po środku
Grudzień: najgorszy
_________________ Jestem za ograniczeniem do minimum wilgotnego gorąca i wilgotnych upałów.
Jak napiszę gdziekolwiek głupoty, to bardzo Was przepraszam.
Głowa jest od tego, by włosy miały na czym rosnąć.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum