Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy. Polityka CookiesDowiedz się więcejCyberbezpieczeństwoOK
Hobby: Wszystko! Pomógł: 179 razy Wiek: 28 Dołączył: 02 Sie 2018 Posty: 38692 Miejsce zamieszkania: Michałowice/Wwa-Włochy
Wysłany: 2 Czerwiec 2021, 10:55
Na plus
- lipiec (bardzo fajny letni miesiąc, miał kilka ładnych burz ratujących honor tego żenującego sezonu)
- wrzesień (oszczędził pustyni, nie brakowało w nim przyjemnych akcentów lata)
- listopad (okres 7-20.11 był wzorcem późnej jesieni, w trzeciej dekadzie namiastka prawdziwego wyżu, na minus, że nie dał bieli)
Neutralne
- styczeń (moim zdaniem bardzo zrównoważony miesiąc, poza okresem 9-17.01 prawie cały czas było czuć, że jest słaba zima, do tego sporo opadów, ale no jednak chlapek straszny)
- kwiecień (cienias, ale nie wkurzył niczym, dwie piękne burze w ostatniej dekadzie, w połowie miesiąca też był fajny okres z jedną fenomenalną nocą)
- maj (częste nawroty bubu, fatalna majówka i psychiczny atak mrozu w połowie miesiąca sprawiają, że mimo wielu przyjemnych dni i kilku fajnych burz, nie mogę mu dać plusa)
- październik (największe zimno przypadło na prawdziwy wyż, bez niego byłby chyba o dziwo ciut powyżej normy, koło 17.10 była u mnie wcale nie zimna plucha)
Na minus
- luty (pierwsza dekada znośna, ale potem ohydny)
- marzec (w zasadzie naśladował ten z poprzedniego roku, tutaj tylko pierwsza dekada i końcówka względnie ciekawe)
- czerwiec (pierwsza połowa chociaż pseudodynamiczna to pustynna, druga połowa bubowa, chociaż i tak u mnie lepsza niż w w większej części kraju, największy plus za okres w połowie miesiąca)
- sierpień (długa fala upału i skrajnie suchy )
- grudzień (niestety weźdajbieli, porządne opady miał za rzadko, epizody śnieżne może częstsze niż w okresie 30-latki, ale i tak króciutkie i nie było mowy o przetrwaniu nocy)
_________________ 24.03.2006-24.03.2026. 20 lat pogodowej pasji w jej różnych odmianach. Pora na kolejne
Hobby: Meteorologia Pomógł: 6 razy Wiek: 30 Dołączył: 03 Cze 2019 Posty: 20746 Miejsce zamieszkania: Włocławek
Wysłany: 25 Sierpień 2021, 21:47
2015 na tle lat 2014-16
Styczeń: najgorszy
Luty: najlepszy
Marzec: po środku
Kwiecień: po środku
Maj: po środku
Czerwiec: najgorszy
Lipiec: po środku
Sierpień: najgorszy
Wrzesień: najlepszy
Październik: najlepszy
Listopad: najlepszy
Grudzień: najgorszy
Wiosna praktycznie łeb w łeb z 2014, ale była minimalnie mniejszym złem przez niższe anomalie, ale i tak
_________________ W 2024 tęskniłem za wiosną 2023
W 2025 doceniłem wiosnę 2024
W 2026 doceniłem wiosnę 2025
Teraz boję się cokolwiek mówić bo 2027 jeszcze może zrobić kalkę wi*sny 2026 i okres 17.04 - 18.05 zmienić na ten rodem z 2000 roku...
To co mi się zmieniło od czerwca, to minus do stycznia (jednak zbyt mało styczniów w tym wieku było tak biedazimowych, chociaż na tle lat 90-tych to wygląda i tak bosko xd) i dla odmiany N dla czerwca (po prostu było sporo jeszcze badziewniejszych, a ten w moim regionie miał sporo szczęścia, trochę podobnie jak ze srajem 2021 xd)
_________________ 24.03.2006-24.03.2026. 20 lat pogodowej pasji w jej różnych odmianach. Pora na kolejne
Hobby: Meteorologia Pomógł: 213 razy Wiek: 28 Dołączył: 10 Gru 2019 Posty: 8250 Miejsce zamieszkania: Katowice
Wysłany: 29 Wrzesień 2021, 10:53
+: listopad, grudzień(ten się przynajmniej czymś wyróżnił i jest jakimś tam fenomenem)
N: luty, marzec, kwiecień, lipiec, sierpień, wrzesień
-: styczeń, maj, czerwiec, październik
Hobby: Większość z wymienionych Pomógł: 28 razy Wiek: 27 Dołączył: 02 Sty 2020 Posty: 21026 Miejsce zamieszkania: gmina Zielonki/Kraków
Wysłany: 7 Grudzień 2021, 09:41
2015 na tle 2014-2016
Styczeń: najlepszy
Luty: po środku
Marzec: po środku
Kwiecień: najgorszy
Maj: najlepszy
Czerwiec: po środku/najgorszy
Lipiec: po środku
Sierpień: najgorszy
Wrzesień: najgorszy
Październik: najgorszy (epizod 12 dnia jednak zaważył)
Listopad: po środku
Grudzień: najgorszy
_________________ Jestem za ograniczeniem do minimum wilgotnego gorąca i wilgotnych upałów.
Jak napiszę gdziekolwiek głupoty, to bardzo Was przepraszam.
Głowa jest od tego, by włosy miały na czym rosnąć.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum