Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy.
Polityka Cookies    Dowiedz się więcej    Cyberbezpieczeństwo OK
Forum wielotematyczne LUKEDIRT Strona Główna
• Strona Główna • FAQ • Szukaj • Użytkownicy • Grupy • Statystyki • Rejestracja • Zaloguj • Album

Poprzedni temat :: Następny temat
Cmentarz Bródnowski 1.11.2021
Autor Wiadomość
kmroz 
Junior Admin
wegepipka



Hobby: Wszystko!
Pomógł: 181 razy
Wiek: 28
Dołączył: 02 Sie 2018
Posty: 39357
Miejsce zamieszkania: Michałowice/Wwa-Włochy
Wysłany: 1 Listopad 2021, 18:40   Cmentarz Bródnowski 1.11.2021

Na pierwszym zdjęciu połączenie tradycji i astronomii. Na kolejnych już tylko oświetlony cmentarz.





_________________
Wrzesień 2024 na Dolnym Śląsku to złoto i potęga :serce: :prayer:
 
     
kmroz 
Junior Admin
wegepipka



Hobby: Wszystko!
Pomógł: 181 razy
Wiek: 28
Dołączył: 02 Sie 2018
Posty: 39357
Miejsce zamieszkania: Michałowice/Wwa-Włochy
Wysłany: 1 Listopad 2021, 18:45   

_________________
Wrzesień 2024 na Dolnym Śląsku to złoto i potęga :serce: :prayer:
 
     
PiotrNS 
Poziom najwyższy
Miłośnik bałwanków



Hobby: Większość z wymienionych
Pomógł: 165 razy
Wiek: 27
Dołączył: 01 Maj 2019
Posty: 13496
Miejsce zamieszkania: Nowy Sącz/Kraków
Wysłany: 1 Listopad 2021, 20:17   

Ja chyba jutro porobię takie nocne zdjęcia, bo dzisiaj mam zajęty wieczór, piszę referat na seminarium. Twoje zdjęcia bardzo się udały, a najbardziej to pierwsze - i nie tylko za sprawą widocznych Jowisza i Saturna, lecz przede wszystkim za sprawą tego ogólnego nastroju zadumy, jaki udziela się wypowiedziany przez te drzewa otaczające groby ze światełkami pamięci.
Często zatrzymuje się przed nagrobnymi tablicami i przyglądam się tym ludziom, kiedy żyli, jaką mieli rodzinę. Na grobie mojego Dziadka połowa tablicy jest pusta i modlę się o to, żeby jak najdłużej taka pozostała, o co ostatnio się martwię, bo w ostatnich dniach moja Babcia miała kryzys zdrowia. Dzisiaj po południu podobno poczuła się lepiej i tak bardzo pragnę by tak było, ale boję się, choć muszę wierzyć, że będzie dobrze.

Ten uroczysty dzień pokazuje jak mało znaczą nasze codzienne nieporozumienia i waśnie wobec wieczności. Wieczna pamięć zmarłym, a pokój żywym.
_________________
Użytkownicy forum LukeDiRT są jak rodzina :jupi:

Wiem że to widzisz Jacob :mrgreen: Zaloguj się :oops: ;) :(
 
     
zgryźliwy tetryk 
Poziom najwyższy
pradziadek



Hobby: Inne
Pomógł: 409 razy
Dołączył: 16 Lut 2019
Posty: 17873
Ostrzeżeń:
 5/5/5
Wysłany: 1 Listopad 2021, 20:33   

A są narody, które obchodzą dzień zmarłych na wesoło. I wcale nie chodzi o halloween".
https://blog.agatauczy.pl/dia-de-muertos/
https://gazetawroclawska.pl/z-kieliszkiem-wodki-nad-grobem-tak-swietuja-romowie-zdjecia/ar/c13-13631078
 
     
kmroz 
Junior Admin
wegepipka



Hobby: Wszystko!
Pomógł: 181 razy
Wiek: 28
Dołączył: 02 Sie 2018
Posty: 39357
Miejsce zamieszkania: Michałowice/Wwa-Włochy
Wysłany: 1 Listopad 2021, 20:38   

W ostatnim miesiącu zmarła siostra mojego dziadka, jako ostatnio z bardzo dużego rodzeńśtwa (siódemka), podtrzymując tym samym dość smutną "tradycję" ich rodziny polegającą na umieraniu przed 80-ką. Dzisiaj właśnie babcia wspomniała ze smutkiem, że tylu ich było i nikt już się ostał... Na szczęście w pozostałej "trójce" z "czwórki" moich korzeni tej "tradycji" nie ma. Dziadkowie od strony taty są już po 80-tce (babcia skończyła ją dokładnie w tym dniu, w którym uchwyciłem najpiękniejszego pioruna w moim życiu), a babcia od strony mamy 80-kę skończy jeszcze w tym miesiącu, ale ma dwójkę starszego jeszcze żyjącego rodzeństwa (i jedną młodszą siostrę).

A co do ciekawych historii, to dzisiaj widziałem na cmentarzu bródnowskim rodzinny grób, na którym był pochowany młody facet (28 letni), który zginął w 1945 roku w Pawiaku, oraz jego żona, która zmarła w wieku... 100 lat w 2013 roku - przeżyła nawet ich syna, urodzonego w 1941 i zmarłego w 2011. Od razu sobie pomyślałem o strasznej stracie i o tym jak ta kobieta została z malutkim dzieckiem. Zresztą nie jedyna... Takie realia wojny.

_________________
Wrzesień 2024 na Dolnym Śląsku to złoto i potęga :serce: :prayer:
 
     
Bartek617 
Poziom najwyższy
Fan aeroklubu KTW :)



Hobby: Większość z wymienionych
Pomógł: 28 razy
Wiek: 28
Dołączył: 02 Sty 2020
Posty: 21453
Miejsce zamieszkania: gmina Zielonki/Kraków
Wysłany: 1 Listopad 2021, 21:41   

Zdjęcia mi się podobają, jednak cieszę się, że udało się dotrzeć na swoje miejsca, gdy słońce jeszcze było wystarczająco wysoko na horyzoncie. ;-) Choć nie boję się cmentarzy nocą, to jednak nie widzę takiej potrzeby czy takiego sensu, by tam chodzić, gdy zastanie mnie zmrok. :-(

zgryźliwy tetryk napisał/a:
A są narody, które obchodzą dzień zmarłych na wesoło.


Ja dzisiaj jak stałem na cmentarzach, to słyszałem niektóre śmiejące się osoby i się zastanawiałem, czy to tak wypada, że niektórym wręcz bardzo dobry nastrój się w takich podniosłych miejscach udzielał. :-? Może się mylę, ale sam potraktowałem tą wizytę jako czystą formalność: Rodzice ustawiali znicze i kwiaty na grobach, ja "świeciłem" znicze za pomocą automatycznych zapalarek (zapałki to jednak dla mnie przeżytek) ;-) , później odmawialiśmy modlitwy za bliskie nam osoby i dość sprawnie opuszczaliśmy nekropolie. :-(

PiotrNS napisał/a:
Wieczna pamięć zmarłym, a pokój żywym.


Zgadzam się, niech Pan Bóg zawsze ma nas wszystkich w swojej opiece, bez względu na nasz stan zdrowia i życia. ;-) ;-) ;-)
_________________
Jestem za ograniczeniem do minimum wilgotnego gorąca i wilgotnych upałów. :(

Jak napiszę gdziekolwiek głupoty, to bardzo Was przepraszam. :(

Głowa jest od tego, by włosy miały na czym rosnąć. ;)

Kochaj bliźniego swego, jak siebie samego. ;)
 
     
Bartek617 
Poziom najwyższy
Fan aeroklubu KTW :)



Hobby: Większość z wymienionych
Pomógł: 28 razy
Wiek: 28
Dołączył: 02 Sty 2020
Posty: 21453
Miejsce zamieszkania: gmina Zielonki/Kraków
Wysłany: 1 Listopad 2021, 22:00   

kmroz napisał/a:
W ostatnim miesiącu zmarła siostra mojego dziadka, jako ostatnio z bardzo dużego rodzeńśtwa (siódemka), podtrzymując tym samym dość smutną "tradycję" ich rodziny polegającą na umieraniu przed 80-ką. Dzisiaj właśnie babcia wspomniała ze smutkiem, że tylu ich było i nikt już się ostał... Na szczęście w pozostałej "trójce" z "czwórki" moich korzeni tej "tradycji" nie ma. Dziadkowie od strony taty są już po 80-tce (babcia skończyła ją dokładnie w tym dniu, w którym uchwyciłem najpiękniejszego pioruna w moim życiu), a babcia od strony mamy 80-kę skończy jeszcze w tym miesiącu, ale ma dwójkę starszego jeszcze żyjącego rodzeństwa (i jedną młodszą siostrę).


W otoczeniu mojej Babci od strony Taty też praktycznie prawie wszyscy znajomi się ostatnio wykruszyli- faktycznie niewesoła musi być to wizja, jak w krótkim czasie duża ilość osób zmienia miejsce zamieszkania (tzn. idzie do aniołków w lepszym razie). :cry:
_________________
Jestem za ograniczeniem do minimum wilgotnego gorąca i wilgotnych upałów. :(

Jak napiszę gdziekolwiek głupoty, to bardzo Was przepraszam. :(

Głowa jest od tego, by włosy miały na czym rosnąć. ;)

Kochaj bliźniego swego, jak siebie samego. ;)
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Akagahara style created by Naddar modified v0.8 by warna
Copyright © 2018-2026 Forum LUKEDIRT
Wszelkie prawa zastrzeżone
Strona wygenerowana w 0,02 sekundy. Zapytań do SQL: 6