Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy. Polityka CookiesDowiedz się więcejCyberbezpieczeństwoOK
Hobby: Większość z wymienionych Pomógł: 161 razy Wiek: 26 Dołączył: 01 Maj 2019 Posty: 13249 Miejsce zamieszkania: Nowy Sącz/Kraków
Wysłany: 10 Grudzień 2019, 16:18
FKP napisał/a:
U mnie na Święta nigdy nie je się karpia, przede wszystkim śledzie i dorsz.
U mnie tak samo, nikt nie przepada za karpiem i nie ma specjalnej tradycji jego spożywania. Wybieramy dorsza albo pstrąga (częściej dorsza), do tego surówka z kiszonej kapusty, kompot z suszonych śliwek i poziom świątecznego nastroju w sercu sięga zenitu Mirunę patagońską być może kiedyś jadłem, ale nie pamiętam swoich wrażeń, muszę spróbować.
Jak dla mnie to karp śmierdzi szlamem.W ogóle ryby bez morskiego, lekko tranowego posmaku są "nie w moim guście".
P.S. Śledź w occie czy w oliwie.
A tak w ogóle "wigilijny karp" został tak na dobre "wylansowany" przez komunistycznego ministra przemysłu Hilarego Minca.
Cytat:
Niewątpliwe zasługi w tym zakresie ma powojenny minister przemysłu Hilary Minc, prowadzący w 1947 r. morderczą w gospodarczych skutkach bitwę o handel. Dumając nad wprowadzaniem gospodarki planowej, przypomniał sobie o karpiu znanym mu z rodzinnego domu.
Masowy sposób hodowli sprzyjał zaprzęgnięciu ryby w komunistyczną machinę, a do osiągnięcia satysfakcjonujących wyników niepotrzebna była zniszczona wojną flota rybacka. Karp stał się ważnym orężem politycznym. Zapewnienie stałych dostaw do sklepów Centrali Rybnej okazało się jednak w praktyce nierealne, wymyślono więc hasło „Karp na każdym wigilijnym stole w Polsce”, bo uszczęśliwić obywateli raz w roku było zdecydowanie łatwiej niż na co dzień. Obywatele zaś – z braku jakichkolwiek rybnych perspektyw – cieszyli się z możliwości kupienia ryby przed świętami, a tym bardziej z premii w naturze w zakładach pracy. Stąd zresztą wzięła się kolejna „tradycja” – przynoszenia do domu żywej ryby, innej po prostu nie było. Wystarczyło kilka dekad i dziś większość Polaków nie wyobraża sobie Wigilii bez karpia.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum