Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy. Polityka CookiesDowiedz się więcejCyberbezpieczeństwoOK
Hobby: Sport Pomogła: 100 razy Dołączyła: 25 Kwi 2019 Posty: 4378
Wysłany: 1 Wrzesień 2019, 12:00 80 rocznica wybuchu II Wojny Światowej
1 września 1939 III Rzesza w porozumieniu ze ZSRR dokonała zbrojnej agresji na Polskę na całej długości granicy międzypaństwowej. Symbolicznymi miejscami rozpoczęcia wojny były nalot na Wieluń, przeprowadzony przez eskadrę 4 Floty Powietrznej feldmarszałka Wolframa von Richthofena, ostrzał Wojskowej Składnicy Tranzytowej na Westerplatte przez pancernik „Schleswig-Holstein” i Obrona Mostów Tczewskich. Agresja wzdłuż całej granicy niemiecko-polskiej nastąpiła zgodnie z dyrektywami „Fall Weiss”.
II wojna światowa miała tragiczne skutki dla obywateli państw biorących udział w wojnie. Straty wśród ludności cywilnej wyniosły łącznie prawie 33 miliony ludzi.
Nigdy nie powinniśmy zapomnieć o Niemieckiej tyranii. Niech każda rocznica tej tragedii będzie ostrzeżeniem dla wszystkich pokoleń. Nie pozwólmy zakłamać historii.
Mnie zastanawia jaki w ogóle ma sens świętowanie tej rocznicy. Przecież w USA nikt nie świętuje rocznicy 7 grudnia 1941 roku, kiedy to Japończycy zaatakowali Pearl Harbor. W Rosji nikt nie świętuje rocznicy 22 czerwca 1941 roku (początek realizacji "planu Barbarossa") Do onych dat w tych krajach trwał pokój. Nawet Anglicy i Francuzi którzy wypowiedzieli Niemcom wojnę 3 września 1939 roku nie świętują u siebie tej rocznicy. Nota bene na początku prowadzili oni działania wojenne nazywane drwiąco przez Niemców "sitzkrieg". Tam świętuje się przede wszystkim "dzień zwycięstwa". Tylko Polska urządza u siebie obchody rocznicy początku swej klęski.
Czyżby objaw narodowego masochizmu
P.S. O smutnych rocznicach należy pamiętać, ale nie świętować ich z taką pompą.
Hobby: Sport Pomogła: 100 razy Dołączyła: 25 Kwi 2019 Posty: 4378
Wysłany: 2 Wrzesień 2019, 20:35
Co roku obchodzimy kolejną rocznicę wybuchu II wojny światowej, aby upamiętnić wszystkich, którzy zginęli za obronę naszej ojczyzny i pomordowanych przez Niemców. O tym właśnie mówił prezydent Duda. Trzeba o tym przypominać, aby ci, którym zależy na przekłamaniu naszej historii nie mieli na to żadnej szansy.
Gdańsk chciał urządzić "radosne świętowanie rocznicy wojny" , ktoś się tam znowu na rozumy pozamieniał, albo parada równości rozciągnęła w czasie.
To rocznica żałobna, a nie radosna.Takie "świętowanie z pompą" zwyczajnie nie przystoi. Raczej apele poległych, zapalone znicze, kwiaty na żołnierskich mogiłach. Lecz spraszanie gości na wysokim szczeblu to już przegięcie. Zwłaszcza, że zaproszono delegacje niemiecką i słowacką, ale nie rosyjską. A prawda jest taka, że agresorami we wrześniu 1939 roku były najpierw Słowacja i Niemcy, https://natemat.pl/115513,slowacja-cichym-agresorem-na-polske-w-1939-r-ramie-w-ramie-ruszyli-z-hitlerem a od 17 września także ZSRR. Ale to armia czerwona wypędziła hitlerowców z Polski i razem z Rosjanami I Armia Wojska Polskiego zdobywała Berlin.
Hobby: Sport Pomogła: 100 razy Dołączyła: 25 Kwi 2019 Posty: 4378
Wysłany: 3 Wrzesień 2019, 18:35
zgryźliwy tetryk napisał/a:
To rocznica żałobna, a nie radosna.Takie "świętowanie z pompą" zwyczajnie nie przystoi. Raczej apele poległych, zapalone znicze, kwiaty na żołnierskich mogiłach. Lecz spraszanie gości na wysokim szczeblu to już przegięcie. Zwłaszcza, że zaproszono delegacje niemiecką i słowacką, ale nie rosyjską. A prawda jest taka, że agresorami we wrześniu 1939 roku były najpierw Słowacja i Niemcy, https://natemat.pl/115513,slowacja-cichym-agresorem-na-polske-w-1939-r-ramie-w-ramie-ruszyli-z-hitlerem a od 17 września także ZSRR. Ale to armia czerwona wypędziła hitlerowców z Polski i razem z Rosjanami I Armia Wojska Polskiego zdobywała Berlin.
Świętować na radosna nutę to chcieli w "wolnym Gdańsku". Tomaszu czy słyszałeś przemówienie prezydenta Dudy ? Nie zaprzeczał faktom, tak jak inni polityczni hipokryci. Świadomie stwierdził :
Cytat:
Niemcy mordowali Polaków. Sowieci bestialsko zamordowali 22 tys. oficerów. To była straszliwe hekatomba inteligencji, narodu, to było wycinanie z polskiej tkanki narodowej najlepszych jej synów. Synów różnej narodowości, Polaków, Żydów, Ukraińców, Białorusinów
Polscy żołnierze mieli ten przywilej, że na Bramie Brandenburskiej mogli zatknąć biało-czerwoną flagę. Nie byliśmy jednak beneficjentami tego wielkiego zwycięstwa. Znaleźliśmy się pod inną okupacją. II wojna światowa w kontekście politycznych skutków skończyła się w Polsce dopiero w roku 1989 r. Musimy być zdecydowani, bo to jest nasza odpowiedzialność przed społecznościami Europy i świata. Żeby nigdy nie doszło do ponownej agresji. By dramat II wojny światowej nigdy się nie powtórzył
Ale tylko ZSRR po II wojnie światowej zachował się wobec Polski w miarę przyzwoicie. Za zabrane "kresy wschodnie" dal Polsce "rekompensatę w postaci Ziem Zachodnich. Alianci zachodni już w Teheranie uznali za wschodnia granice Polski "linie Curzona" bez żadnej rekompensaty. I w Poczdamie robili wszystko, aby Polska dostała jak najmniej, aby Niemcy zostały uszczuplone terytorialnie w jak najmniejszym stopniu. Stalin jednak "postawił na swoim" chociaż nie miał w tym praktycznie żadnego interesu. Miałby większa strefą okupacyjna, a potem większe "enerdówko". A jednak granica na Odrze i Nysie Łużyckiej stał się faktem. Okupacja? Państwo polskie było w miarę niezależne w takim samym stopniu jak dziś od Brukseli. A po roku 1956 jeszcze bardziej.
Hobby: Większość z wymienionych Pomógł: 152 razy Wiek: 35 Dołączył: 02 Sie 2018 Posty: 13485 Miejsce zamieszkania: Gliwice
Wysłany: 3 Wrzesień 2019, 19:28
zgryźliwy tetryk napisał/a:
Okupacja? Państwo polskie było w miarę niezależne w takim samym stopniu jak dziś od Brukseli. A po roku 1956 jeszcze bardziej.
Masz rację - najgorsze były pierwsze lata, w epoce tzw. stalinizmu. W 1956 r. przyszła "odwilż". Natomiast w latach 70-tych Gierek zafundował Polsce Ludowej dynamiczny rozwój gospodarczy... który przekształcił się w kryzys gospodarczy 10 lat później.
Jak by na to nie patrzeć Polska Rzeczpospolita Ludowa od początku była niezależnym państwem , członkiem ONZ, a warszawski rząd ( w przeciwieństwie do marionetkowego "rządu emigracyjnego" czyli londyńskiego) uznawany był przez większość państw świata, w tym przez "aliantów zachodnich".
5 lipca 1945 roku – Tymczasowy Rząd Jedności Narodowej (TRJN) został uznany międzynarodowo za rząd Rzeczypospolitej Polskiej. TRJN został uznany przez Stany Zjednoczone, Wielką Brytanię oraz także m.in. przez Francję, Szwecję, Chiny, Włochy, Kanadę, a następnie przez większość członków ONZ, przez co stał się pełnoprawnym podmiotem prawa międzynarodowego. Równocześnie zostało cofnięte uznanie dla rządu RP na uchodźstwie. https://www.facebook.com/...47152692387170/
Tak, że w świetle prawa międzynarodowego nie było żadnej "okupacji radzieckiej". Polska była wtedy członkiem RWPG i Układu Warszawskiego, tak jak dziś jest członkiem UE i NATO. Czyli zmienił się tylko "Wielki Brat". Owszem, wtedy stacjonowały w Polsce wojska radzieckie. Za to dziś obie konkurujące ze sobą polskie opcje polityczne domagają się aby stacjonowały tu oddziały US Army.
ZAMIENIŁ STRYJEK SIEKIERKĘ NA KIJEK
Bo rzeczywiście hitlerowców przepędziła armia czerwona z udziałem wojska polskiego. Ci co walczyli na zachodzie do ojczyzny nie doszli, bo oprócz drogi, tej którą kroczyli do Polski "berlingowcy" nie było żadnych innych dróg https://staremelodie.pl/piosenka/879/Jedna_droga_dzis_wszyscy_idziemy
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum